- Przeszukania odbyły się w ramach postępowania wyjaśniającego, które zostało wszczęte w maju 2017 r. Urząd sprawdza, czy przedsiębiorcy startujący w przetargach na budowę i remont dróg w województwach: świętokrzyskim, łódzkim i mazowieckim mogli zawrzeć niedozwolone porozumienie. Przeszukanie odbyło się za zgodą sądu w siedzibach dwóch przedsiębiorców. Brali w nim udział przedstawiciele UOKiK w asyście policji. Kontrolujący uzyskali informacje z dokumentów i elektronicznych nośników danych - podał UOKiK we wtorkowym komunikacie.

Jak wyjaśnia cytowany przez Urząd prezes UOKiK Marek Niechciał, informacje o możliwości zawarcia zmowy wpłynęły od samorządów, które organizowały zamówienia publiczne i mogły zostać poszkodowane.

- Informacje o możliwych nieprawidłowościach otrzymaliśmy od samorządów, głownie gmin i powiatów, które były organizatorami przetargów. Ich podejrzenia dotyczą przede wszystkim wspólnego ustalania ofert przez przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia publiczne. Takie praktyki, z punktu widzenia przepisów chroniących konkurencje, są zakazane - podkreślił Niechciał.

UOKiK wyjaśnił, że przeszukanie w siedzibie przedsiębiorcy jest jednym ze środków w dyspozycji Urzędu, które może pozwolić na zebranie dowodów potwierdzających stosowanie niedozwolonych praktyk. Jest ono stosowane w sytuacjach gdy zachodzi podejrzenie, że dany podmiot posiada dowody, które mogą być istotne w sprawie.

Przeszukanie może być prowadzone wyłącznie po uzyskaniu przez UOKiK zgody sądu i zazwyczaj w asyście policji. Przedsiębiorca ma obowiązek wpuścić kontrolujących do budynków i lokali, a także udostępnić dokumenty oraz nośniki danych. W tym roku urząd sześć razy skorzystał z tej możliwości zebrania materiałów.