W miejscu katastrofy smoleńskiej powstanie... gazociąg? Minister Błaszczak: To konsekwencja decyzji rządu PO-PSL

/ fragment plakatu arch. GPC

  

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak, pytany o medialne doniesienia na temat budowy gazociągu w miejscu katastrofy smoleńskiej, nie kryje swojego oburzenia. „To wszystko jest konsekwencją decyzji podjętych przez poprzedni rząd koalicji PO-PSL bezpośrednio po tragedii” - mówi.

Według informacji podanych na Twitterze przez reportera Polsat News Tomasza Kułakowskiego wstęp na miejsce katastrofy smoleńskiej jest zabroniony. Ze zdjęć opublikowanych przez reportera wynika, że teren jest ogrodzony, a zawieszone tablice ostrzegawcze informują, że prowadzone są na nim prace poszukiwawczo-konstrukcyjno-montażowe związane z budową magistrali gazociągowej.

- W miejscu katastrofy pod Smoleńskiem „budują” gazociąg. Odpowiedź na usuwanie pomników radzieckich - napisał na Twitterze dziennikarz.

W Smoleńsku, na drodze prowadzącej do miejsca katastrofy samolotu prezydenckiego Tu-154M, znajduje się ogrodzenie. Są tam także tablice informujące o tym, że w III kwartale br. rozpoczną się prace związane z budową gazociągu. Wysoki płot stoi na początkowym odcinku drogi z betonowych płyt, która wiedzie dalej do miejsca katastrofy. Dwie tablice na ogrodzeniu informują, że jest to teren prywatny spółki o nazwie "Wiek" i że przejazd jest czasowo ograniczony. Brama w ogrodzeniu była w poniedziałek późnym wieczorem czasu polskiego zamknięta.

Tuż przed ogrodzeniem, zaraz na początku drogi, ustawiono szlaban, również z informacją o czasowym ograniczeniu przejazdu.

Do tych informacji odniósł się na antenie TVP Info minister Mariusz Błaszczak.

- To wszystko jest konsekwencją decyzji podjętych przez poprzedni rząd koalicji PO-PSL bezpośrednio po tragedii - niedbanie o dochodzenie prawdy, godzenie się na warunki, na kłamstwa formułowane przez stronę rosyjską, przynosi takie konsekwencje – mówił szef MSWiA.

Minister pytany, czy traktuje działania strony rosyjskiej jako celowe, służące upokorzeniu Polski, przypomniał o całej serii tego typu działań.

- Zamiana ciał była już przykładem wcześniejszym takiego sposobu działania. Nieotworzenie trumien w Polsce było zgodą poprzedniego rządu na właśnie takie potraktowanie ofiar – mówił minister Błaszczak.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie prezydentem do 2030 roku

zdjęcie ilustracyjne / Christine Clark CC BY 2.0

  

Egipska komisja wyborcza podała dziś wieczorem, że uczestnicy trzydniowego referendum w sprawie poprawek do konstytucji opowiedzieli się za umożliwieniem prezydentowi Abd el-Fatahowi es-Sisiemu pozostania na stanowisku do 2030 roku.

Przewodniczący Komisji Laszin Ibrahim poinformował, że poprawki zaaprobowało 88,83 procent głosujących. Frekwencja w referendum, które zakończyło się w poniedziałek, wyniosła 44,33 procent.

Według poprzednich zasad Sisi powinien ustąpić w 2022 roku po zakończeniu drugiej czteroletniej kadencji. Dzięki zmianie art. 140 ustawy zasadniczej ma on prawo do przedłużenia obecnej kadencji o dwa lata i może ubiegać się o jeszcze jedną, tym razem już sześcioletnią kadencję, co potencjalnie doprowadzi do tego, że utrzyma się na urzędzie do 2030 roku.

Zgodnie z poprawkami prezydent będzie mógł wyznaczać sędziów. Zostanie też rozszerzona rola armii, a także jurysdykcja sądów wojskowych w sprawach dotyczących cywilów. Będzie przywrócony Senat, a w Izbie Reprezentantów, która będzie niższą izbą parlamentu, jedna czwarta miejsc będzie zarezerwowana dla kobiet.

Członkowie partii opozycyjnych głosowali przeciwko zwiększeniu uprawnień prezydenta, lecz mają oni zbyt mało głosów w parlamencie, aby nie dopuścić do zatwierdzenia propozycji zmiany konstytucji. Argumentują oni, że nowe prawo to droga do autorytaryzmu i ograniczenia niezależności sądów.

Sisi stał na czele wojskowego przewrotu, wskutek którego w 2013 r. odsunięto od władzy demokratycznie wybranego prezydenta Mohammeda Mursiego. W 2014 r. został wybrany na prezydenta, a w zeszłym roku zapewnił sobie reelekcję - w głosowaniu, w którym praktycznie nie miał konkurentów, bo jego potencjalnych rywali zmuszono do rezygnacji bądź aresztowano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl