Kultura przenosi się do internetu

/ pixabay.com

  

Najnowsze technologie, takie jak wirtualna rzeczywistość, tworzone głównie z myślą o segmencie gier komputerowych coraz częściej wykorzystywane są także przez dziennikarzy, media czy nawet muzea i inne obiekty kulturalne. To dzięki nim wchodzimy w erę Kultury 2.0, czyli kultury cyfrowej opartej w głównej mierze na internecie. Przeniesienie kultury do świata wirtualnego przynosi wiele zalet, ale największym wyzwaniem pozostają monetyzacja treści internetowych oraz szybko starzejąca się technologia.

Kultura cyfrowa zyskuje oficjalne wsparcie i uznanie. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego prowadzi program „Kultura cyfrowa”, którego celem jest „udostępnienie i umożliwienie ponownego wykorzystania zasobów cyfrowych do celów popularyzacyjnych, edukacyjnych i naukowych”, a na polskich uniwersytetach można studiować specjalizację takie jak cyberkultura czy cyberkulturoznawstwo. Zjawisko to staje się też przedmiotem badań i opracowań naukowych. Przeciętny człowiek ma zaś dostęp do cyberkultury głównie za pomocą internetu.

Kultura cyfrowa obejmuje bardzo duże spektrum praktyk twórczych. Pierwszym skojarzeniem, gdy mówimy o kulturze cyfrowej, są gry komputerowe, ale to tylko część dużego spektrum całej kultury cyfrowej. Możemy pójść do muzeum i doświadczyć wielu przejawów kultury cyfrowej w elementach ekspozycji, tym też zajmujemy się w Instytucie, tzn. staramy się wspierać międzynarodową widoczność tych muzeów, które wykorzystują technologię – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Anna Szylar z Instytutu Adama Mickiewicza.

W 2017 roku wartość mediów interaktywnych wyniesie 105 mld dolarów, a do 2020 roku ma wzrosnąć do 170 mld dol. Sam rynek gier wideo do końca roku ma osiągnąć wartość przekraczającą po raz pierwszy w historii 100 mld dolarów. Po nowe media i kulturę cyfrową sięgają coraz częściej dziennikarze, a Internet staje się podstawowym kanałem dystrybucji treści.

– Dziennikarze też wykorzystują teraz nowe technologie do opowiadania historii. Bardzo ciekawy przykład to Outriders, nowa inicjatywa Jakuba Górnickiego. Internet jest dla części twórców podstawowym kanałem dystrybucji swoich projektów. Można w ten sposób dotrzeć do szerszej grupy odbiorców i poszerzyć grono widzów – tłumaczy Anna Szylar.

Z drugiej strony przeniesienie kultury do świata cyfrowego niesie też ze sobą konsekwencje. Jednym z wyzwań dla branży jest szybko starzejąca się technologia. Urządzenia, które pojawiły się na rynku 5 lat temu, dziś nie są już uważane za najnowsze zdobycze techniki. Trendy na rynku bardzo szybko się zmieniają. Technologia wyświetlania obrazu w 3D, która pojawiła się kilka lat temu i wydawała się być przyszłością telewizji, dziś w zasadzie z rynku zniknęła. Najnowszym trendem w kulturze cyfrowej jest technologia wirtualnej rzeczywistości.

– Nowe technologie nie są już takie nowe. Technologia szybko się starzeje, zarówno ta, która jest wykorzystana w instytucjach kultury, jak i ta, która jest wykorzystywana w projektach artystycznych. Mamy teraz bardzo duże zainteresowanie technologią VR, wielu artystów, twórców filmowych, twórców interaktywnych reportaży wykorzystuje VR. Dużo sił i inwestycji będzie szło w rozwój tej technologii – mówi przedstawicielka Instytutu Adama Mickiewicza.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Fałszywe alarmy bombowe w przedszkolach

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Kilkadziesiąt przedszkoli w Poznaniu i Warszawie sprawdzają w czwartek od rana policjanci w związku z powiadomieniami o bombie. Funkcjonariusze kończą działania sprawdzające; alarmy były fałszywe.

Z wyliczeń poznańskiego magistratu wynika, że powiadomienia trafiły do około 40 przedszkoli. Trwa namierzanie sprawcy alarmów.

Jak poinformował dziś podkom. Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji, każde przedszkole jest sprawdzane przez funkcjonariuszy. Podał, że działania dobiegają końca – nigdzie nie stwierdzono zagrożenia.

Informacje o alarmach bombowych otrzymało także kilkadziesiąt przedszkoli w Warszawie. Jak powiedział asp. sztab. Mariusz Mrozek z KSP "do niektórych placówek przedszkolnych w Warszawie przesłane zostały mailem informacje o podłożeniu ładunku wybuchowego".

Mariusz Ciarka, rzecznik KGP, powiedział, że ze względu na dobro prowadzonych czynności policja nie ujawnia szczegółów.

"Oceniamy je jako wiadomości o bardzo niskim stopniu wiarygodności. Policjanci nawiązują bezpośredni kontakt z dyrekcją tych placówek. Równolegle prowadzone są czynności mające na celu ustalenie autora tych e-maili"

- powiedział rzecznik i przypomniał, "że osobie, która wywołuje celowo taki alarm, wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, grozi do 8 lat pozbawienia wolności".

"Może ona także zostać sądownie zobowiązana do pokrycia strat finansowych związanych z tymi zdarzeniami, poniesionych zarówno przez instytucje wychowawczo-oświatowe, jak i służby ratunkowe zaangażowane w działania" - dodał.

W czasie działań policjantów w poszczególnych placówkach dzieci i personel przebywają poza obiektem. Policja zapowiada szybkie namierzenie osoby, która rozesłała informację o bombie do przedszkoli.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl