W programie "Woronicza 17" komentowana była sprawa odmowy przyjęcia do pracy na Uniwersytecie Gdańskim Jana Kanthaka, rzecznika ministerstwa sprawiedliwości. Profesorowie z rady wydziału prawa twierdzili, "czy jest w interesie wydziału zatrudnienie osoby, która być może będzie kojarzyć się z niszczeniem sądownictwa w Polsce" oraz że zatrudnienie Jana Kanthaka "marketingowo nie przysłuży się wydziałowi".

CZYTAJ WIĘCEJ: Skandal na uniwersytecie. Rzecznikowi MS odmówiono doktoratu

- Ja rozmawiałem z częścią profesorów. Głównym argumentem było to, że ten pan wskazał, w których konkretnie godzinach i dniach może prowadzić zajęcia. Chce robić karierę naukową, a tak naprawdę dyktuje radzie wydziału, kiedy może być zatrudniony. Jednak młody magister powinien dostosować się do warunków pracy na wydziale

- twierdził w programie Michała Rachonia poseł PO Robert Kropiwnicki. Potem postanowił wyrazić solidarność z pracownikami UG:

- Ja się tym profesorom nie dziwię, że nie chcą być kojarzeni z reformami ministra Ziobro. Ja uważam, że każdy profesor prawa, który ma wyczucie, nie chce być kojarzony z reformami Ziobry. Ja chciałbym się trzymać z daleka od ludzi, którzy wprowadzają upolitycznienie sądownictwa.

Szybko odpowiedziała mu dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, doradca prezydenta Andrzeja Dudy:

- Nie ma pan świadomości, że piętnuje pan ludzi za poglądy? Z całą pewnością postawa pewnego elitaryzmu i sympatyzowania z partią idealizowaną, połączone z dyskredytowaniem innych osób za poglądy jest zbyt mocno osadzone w PRL, by tego nie widzieć. Nasza tradycja jest doświadczeniem, które powinno nas skłaniać do większego krytycyzmu względem takiego piętnowania.

- Pracowałam zbyt długo w środowisku, by nie wiedzieć, jakie są realne powody nieprzyjęcia tego człowieka do pracy na uczelni. Środowisko akademickie kształci całą polską inteligencję. Stan umysłów tego środowiska jest ważny dla całej inteligencji. Wiem, że pewien rodzaj poglądów piętnował, był sygnałem, że „w naszej uczelni lepiej osoby kojarzonej z PiS nie przyjmujmy

- dodała dr Fedyszak-Radziejowska.

Pogląd taki podzieliła także posłanka klubu Kukiz'15, doktoryzująca się aktualnie na Uniwersytecie Warszawskim, Elżbieta Borowska:

- To, że środowiska akademickie są jednostronne, to fakt. Ciężko jest wejść w jakąkolwiek polemikę, dyskusję. Jest beton i pogarda dla osób z innymi poglądami. Na uczelni nie odbywa się dialog i jest to poważny problem w kształceniu przyszłych elit.