– Trendy idą w kierunku krótkiego, intensywnego treningu. Nowością jest floatfit, czyli zajęcia na basenie na specjalnych deskach, które trochę przypominają deski do surfingu, ale są zdecydowanie większe. Trening jest bardzo dynamiczny. To trening interwałowy, dużo wyskoków, przysiadów, robimy również pompki, a wszystko jest trudniejsze, ponieważ destabilizacja, jaka jest na tej desce, która jest z kolei na wodzie, utrudnia i dodatkowo stawia nam wyzwania – mówi agencji Newseria Lifestyle Małgorzata Łysik, menadżer zajęć grupowych fitness.

Floatfit to zajęcia krótkie, ale intensywne. Trening łączy w sobie trening interwałowy z ćwiczeniami kształtującymi mięśnie oraz ogólną koordynację ciała. W efekcie przez 30 minut zaangażowane jest całe ciało. Floatfit pozwala całkowicie zerwać z rutyną, daje mnóstwo satysfakcji i znakomite efekty w spalaniu tkanki tłuszczowej. W trakcie półgodzinnych ćwiczeń można spalić nawet 400 kcal.

Dużą popularnością cieszą się również ćwiczenia inspirowane baletem. Nie są to jednak zajęcia taneczne, tylko trening wzmacniający. W roli głównej występuje tutaj drążek – barre, który pomaga zachować równowagę podczas treningu interwałowego o średniej intensywności. Barre workout czerpie inspiracje również z innych zajęć fitness, na przykład z pilatesu.

Zajęcia barre workout to połączenie treningu wzmacniającego z elementami pilatesu, wszystko jest inspirowane podstawami baletu, trening jest głównie skupiony na pracy mięśni głębokich, pracy mięśni nóg, pośladków, stąd też te zajęcia są bardzo popularne wśród kobiet, dodatkowo dodają nam gracji w ruchu, możemy to wykorzystać później w życiu codziennym –tłumaczy Małgorzata Łysik.

Niezależnie od tego, czy dopiero rozpoczynamy swoją przygodę z fitnessem, czy chcemy spróbować czegoś nowego, barre workout jest dobrym rozwiązaniem. To niezwykle skuteczny sposób na wzmocnienie mięśni i kształtowanie sylwetki przy jednoczesnej poprawie równowagi, elastyczność i zakresu ruchu. Mimo że opiera się na balecie, to umiejętności taneczne czy wykonywania piruetów nie są tu potrzebne. Choć póki co zdecydowana większość uczestników zajęć to kobiety.

Jeśli natomiast chodzi o zajęcia na siłowni, to dużym zainteresowaniem cieszy się teraz bieżnia, która jest napędzana siłą mięśni, a nie silnikiem.

– Mogłoby się wydawać, że bieganie na bieżni to nic trudnego, natomiast zarówno kształt, który jest eliptyczny, jak i fakt, że to my tę bieżnię napędzamy, my decydujemy, jak szybko i kiedy mamy się zatrzymać, naprawdę jest kolejnym wyzwaniem. Trening jest bardziej intensywny, mięśnie pracują mocniej, głębiej niż na tradycyjnej bieżni. W każdym treningu możemy dobrać intensywność – wyjaśnia Małgorzata Łysik.

Podczas treningu maszyna aktywuje wszystkie systemy energetyczne organizmu. Pomaga rozwinąć: siłę, prędkość, zwinność i wytrzymałość, a tym samym osiągać lepsze rezultaty. Pomimo swojej nietypowej konstrukcji skillmill jest urządzeniem bardzo bezpiecznym. Ergonomiczny design pozwala ustawić stawy i kręgosłup w prawidłowej pozycji. Dzięki temu ryzyko nadmiernego obciążenia jest zminimalizowane, niezależnie od wzrostu i wagi.