Zmusiliśmy Moskwę do kompromisu

/ pixabay.com/CC0/hpgruesen

  

Polska nie tylko otrzymała na 2018 r. 230 tys. zezwoleń na przewozy drogowe w transporcie międzynarodowym do Federacji Rosyjskiej, ale także zapewnienie, że polscy kierowcy nie będą nękani częstymi i nieuzasadnionymi kontrolami. To wynik negocjacji z Rosjanami, prowadzonych od wielu miesięcy przez resort infrastruktury i budownictwa.

W puli otrzymanych od Rosji zezwoleń jest 70 tys. najbardziej pożądanych zezwoleń na kraje trzecie, wymaganych, gdy polska firma przewozi towary do Rosji z Francji, Włoch czy ze Szwajcarii. Ponadto udało się prolongować ważność zezwoleń tegorocznych na rok przyszły, czyli tych, które są do tej pory niewykorzystane. Przewoźnicy rosyjscy będą dysponowali 220 tys. dwustronnych zezwoleń tranzytowych oraz 10 tys. zezwoleń na kraje trzecie.

Ponadto rosyjska strona potwierdziła, że nasi kierowcy nie będą nękani częstymi i nieuzasadnionymi kontrolami.

– Do niedawna polscy kierowcy byli kontrolowani trzy- lub czterokrotnie po przekroczeniu granicy z Rosją w odległościach kilkudziesięciu kilometrów i każda z kontroli wymagała spełnienia zupełnie innych warunków

– przypomniał minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

Kilka tygodni temu były już wiceszef MIB Jerzy Szmit, który prowadził negocjacje z Rosjanami, przyznawał, że rozmowy były trudne i burzliwe. – Kilkakrotnie padały przykre słowa – mówił wtedy Szmit. Jego zdaniem Rosja od wielu lat próbowała wyeliminować naszych przewoźników ze swojego rynku. Brak porozumienia z Polską groził jednak ograniczeniem, a nawet przerwaniem rosyjskich przewozów przez Polskę, dlatego Rosjanie zmuszeni byli przystąpić do rozmów z naszym rządem. Przyznał to w rozmowie z TASS generalny dyrektor agencji Rosawtotrans Aleksiej Dwojnych, mówiąc, że ograniczona liczba zezwoleń na tranzyt przez Polskę powodowała zakłócenia w pracy rosyjskich firm.

– Udało się nam wynegocjować kontyngenty rekordowe, bo kiedy mówimy o liczbie zezwoleń na kraje trzecie, to jest to liczba rekordowa

– tak zakończenie rozmów z Rosjanami podsumował minister Adamczyk. Na dodatek po raz pierwszy od 15 lat udało się dokonać tych uzgodnień na wiele tygodni przed zakończeniem roku. – Pozostałe dwa miesiące tego roku pozwolą w sposób właściwy zaplanować pracę i strategię naszych firm działających w transporcie międzynarodowym – dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto zostanie premierem Izraela?

/ PublicDomainPictures; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Prezydent Izraela Reuwen Riwlin rozpoczął konsultacje z przywódcami wszystkich partii politycznych, które po wyborach z 17 września dostały się do Knesetu, na temat ich rekomendacji na nowego szefa rządu.

W dużej mierze pełniący ceremoniale funkcje prezydent Izraela ma za zadanie wybrać polityka mającego największe szanse na utworzenie stabilnego rządu koalicyjnego. Choć zazwyczaj jest to zwykła formalność, tym razem Riwlin odgrywa kluczową rolę, gdy po wyborach wynik wskazuje, że żaden z czołowych kandydatów - ani dotychczasowy premier Benjamin Netanajhu, ani były szef sztabu generalnego Benny Gantz - nie uzyskał zdecydowanej większości mandatów, aby móc tworzyć koalicję

- zwraca uwagę agencja Associated Press.

"W tej sytuacji prezydent będzie bardzo, ale to bardzo zaangażowany w szczegóły. Będzie prosił o jasne odpowiedzi" - oświadczył w izraelskim radiu wojskowym główny doradca prezydenta Harel Tubi. "Myślę, że tym razem konsultacje zmieni w rozmowy, dzięki którym będzie można przedstawić inne możliwości, o których opinia publiczna jeszcze nie słyszała"

- dodał Tubi, nie precyzują o co dokładnie chodzi.

Centrolewicowy sojusz Niebiesko-Białych Gantza zdobył w wyborach 33 mandaty w liczącym 120 miejsc Knesecie, a prawicowy Likud Netanjahu 31 mandatów. Żadna z tych partii nie może zebrać większości parlamentarnej ze swoimi tradycyjnymi mniejszymi sojusznikami.

Decydującym czynnikiem wydaje się być były minister obrony Awigdor Lieberman i osiem miejsc, które zdobyła jego partia Nasz Dom Izrael (Israel Beitenu). Lieberman żąda szerokiego rządu jedności narodowej z dwiema głównymi partiami, czyli sojuszem Niebiesko-Białych i Likudem, który jest świecki; Lieberman wyklucza udział w rządzie ultraortodoksyjnych partii żydowskich. Wydaje się, że wyłania się tu kompromis między Niebiesko-Białymi a Likudem, choć oba ugrupowania nalegają, by stanąć na czele takiego rządu. Sprawą komplikuje odmowa Niebiesko-Białych zawarcia koalicji z Likudem na czele z Netanjahu, któremu grozi oskarżenie o korupcję

- wskazuje AP.

Pierwszym krokiem wyjścia z impasu są konsultacje prowadzone w rezydencji prezydenta, gdzie każda z partii jest proszona o przedstawienie swoich rekomendacji dotyczących nowego szefa rządu. Likud stracił poparcie w stosunku do kwietniowych, również przedterminowych wyborów, i przy obecnych warunkach może liczyć, ze swoimi tradycyjnymi sojusznikami, na 55 mandatów.

 

Uzyskując poparcie naturalnych i prawdopodobnych sojuszników Gantz może liczyć zaś na 57 mandatów. Jest to jednak wciąż za mało do uzyskania większości 61 miejsc w Knesecie i utworzenia większościowej koalicji rządowej.

 

Gantz będzie zatem potrzebował poparcia Zjednoczonej Listy partii arabskich, która po wyborach jest trzecią co do wielkości siłą z 13 mandatami. Ale Zjednoczona Lista tradycyjnie powstrzymywała się od otwartego popierania kandydata na premiera. Partie arabskie nigdy nie zasiadały w izraelskim rządzie, a jej lider Ajman Odeh, twierdzi, że zamierza zostać liderem opozycji w przypadku powstania rządu jedności. Odeh nie wykluczył jednak udzielenia swojej rekomendacji Gantzowi, aby udaremnić powstanie kolejnego rządu pod przywództwem Netanjahu, który oskarża mniejszość arabską w Izraelu o to, że jest "piątą kolumną" zagrażającą państwu. Byłby to pierwszy raz od 1992 r., kiedy partie arabskie odegrałyby rolę w procesie tworzenia rządu

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl