W 2016 roku w Kanadzie przyjęto ustawę o prawie do eutanazji dla osób pełnoletnich. Krótko potem minister sprawiedliwości i minister zdrowia zaczęli się przyglądać nieuleczalnie chorym nastolatkom,by również dać im możliwość popełnienia samobójstwa przy pomocy lekarza. Zdaniem niektórych to niesprawiedliwe, że 15 czy 17-latek nie ma takich samych praw co osoba pełnoletnia.

Dr Dawn Davies, który jest zwolennikiem tego pomysłu został poproszony o przeprowadzenie badań i sporządzenie raportu o nieuleczalnie chorych nastolatkach, którzy "są zdolni do świadomego wyrażenia zgody na eutanazję". Raport ma zostać przedstawiony Parlamentowi do końca przyszłego roku.

Raport został oparty na wywiadzie z pediatrami, który zabrali głos w sprawie dziecięcej eutanazji oraz przypadkami kiedy młodzi pacjenci wyrażali chęć lub żądanie skrócenia swojego życia. Prawie połowa ankietowanych (46%) miała opowiedzieć się za koniecznością rozszerzenia eutanazji na nieletnią młodzież - podaje swiato-poglad.pl.

Shanaaz Gokool, prezes instytucji „Dying with Dignity Canada” (Umieraj z godnością), posunęła się nawet do absurdalnego stwierdzenia, że brak możliwości zabijania nieletnich jest przejawem dyskryminacji. 

- Dla nas jest to zasadniczo kwestia dyskryminacji. Jak możemy odwracać wzrok od szesnastolatka cierpiącego na nieuleczalną chorobę, który jest zdolny do podjęcia decyzji o swoim życiu? Jak możemy odwracać się od nich w obliczu cierpienia i odmawiać im prawa do śmierci? - powiedziała Gokool.

Lekarze, którzy sprzeciwiają się zarówno eutanazji jak i aborcji są przekonani, że odpowiednia opieka paliatywna może sprawić, że nikt nie zażąda kontrolowanego przez medyka samobójstwa.