"Poziom bezrobocia w Polsce jest bliski naturalnemu"

/ twitter.com/Ministerstwo Rozwoju

  

- Bezrobocie w Polsce jest bliskie stanu naturalnego, wiele niższe już nie będzie - powiedział wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

- Bezrobocie, które ostatnio Eurostat określił w Polsce na poziomie 4,6 proc., jest nie tylko najniższe w historii, ale ono jest w naszych warunkach bezrobociem naturalnym, tzn. już wiele niższe nie będzie - powiedział Morawiecki dziennikarzom. Dodał, że bezrobocie może zmaleć jeszcze o 0,5 pkt. proc.

Wicepremier zauważył, że Polska jest obecnie w takiej fazie cyklu koniunkturalnego, kiedy brakuje pracowników wykwalifikowanych ale - jak dodał - zaczyna też brakować pracowników niewykwalifikowanych. Apelował do związków zawodowych, by doceniły problem braku pracowników w "bardzo wielu zawodach". Wskazał, że np. w mazowieckich sadach 80 proc. pracowników stanowią Ukraińcy i Białorusini.

Wicepremier odniósł się do procedowanego w Sejmie projektu ustawy ograniczającej handel w niedziele. Po poprawkach projekt zakłada, że handel ma być dozwolony w drugą i czwartą niedzielę miesiąca oraz w dwie kolejne niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia. Inicjatorzy projektu, Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, w którego skład wchodzi m.in. NSZZ "Solidarność" chcą, by zakaz obowiązywał we wszystkie niedziele.

- Zakaz handlu w cztery niedziele w miesiącu byłby akceptowalny, rozumiem ten postulat, można się dogadać i jeśli o mnie chodzi, to można rozszerzyć na cztery niedziele. Ale kompromis to kompromis i nie będę załamywał rąk, jeśli będą to dwie niedziele w miesiącu – powiedział Morawiecki.

Dziennikarze pytali wicepremiera o przedstawiony przez resort rodziny i pracy projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który zakłada zniesienie "limitu trzydziestokrotności", co skutkowałyby zniesieniem górnego limitu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. W praktyce osoby, które zarabiają więcej niż 2,5-krotność średniej krajowej, miałyby płacić wyższe składki wyliczane od całego wynagrodzenia. Zasada 30-krotności przeciętnego wynagrodzenia została wprowadzona do systemu emerytalnego w 1999 r. Zasada ta określa maksymalną roczną podstawę składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe.

Morawiecki ocenił, że propozycja ministerstwa to propozycja budująca "system solidarnościowy". - Obecnie piramida dochodowa "stoi na głowie" i ten, kto zarabia więcej, płaci niższe daniny.

Wicepremier powiedział też, że myśli o wsparciu - wzorem Niemiec i Czech - rodzimego biznesu browarniczego.

- Chcemy zrobić tak, żeby do 200 tys. hektolitrów produkcji rocznej akcyza była względnie obniżona w porównaniu do obecnego stanu - mówił.

Na początku października ministerstwo finansów poinformowało, że proponuje zerową stawkę akcyzy na cydr i dodatkowo zwolnienie producentów tego trunku z obowiązku banderolowania.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl