Podkomisja smoleńska potwierdza ustalenia "Gazety Polskiej"! I podaje kolejne sensacyjne fakty

/ GP

  

W ostatnich chwilach lotu na czujniku temperatury samolotu Tu-154 nr 101 odnotowany został gwałtowny, niewytłumaczalny wzrost ciepła, po którym nastąpiła katastrofalna seria awarii - ujawnia w najnowszym numerze "Gazeta Polska". Podkomisja smoleńska potwierdza ustalenia "GP" i dodaje, że w tym samym czasie zarejestrowano urwaną komendę TAWS "Pull...".

„Znaleźliśmy w zapisie jednego z rejestratorów tupolewa prawdopodobny moment eksplozji” – ujawnił na zjeździe szefów klubów „GP” w Spale szef MON Antoni Macierewicz. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, chodzi o gwałtowny, niewytłumaczalny wzrost ciepła na czujniku temperatury samolotu. Olbrzymi skok temperatury trudno racjonalnie wytłumaczyć jakimikolwiek innymi przyczynami niż eksplozja, zwłaszcza że zapoczątkował on serię awarii zarejestrowanych na urządzeniach pokładowych - pisała "GP". 

Grzegorz Wierzchołowski ujawnił też w "GP":

Według naszych informacji to przełomowe odkrycie podkomisji smoleńskiej nastąpiło dzięki odnalezieniu w materiałach PKBWL wyciętego przez komisję Millera fragmentu zapisu z polskiej czarnej skrzynki ATM. To właśnie na tym fragmencie – po analizie dokonanej przez podkomisję – znaleziono frapujący skok wskaźnika ciepła.

Do informacji ujawnionych przez "GP" odniosła się podkomisja smoleńska MON. Stwierdziła ona w komunikacie:

W nawiązaniu do artykułu Grzegorza Wierzchołowskiego pt:. „Ukrywano dowód na wybuch" z dnia 25.10.2017 r. zamieszczonego w "Gazecie Polskiej "Podkomisja do Ponownego Zbadania Katastrofy Lotniczej z dnia 10 kwietnia 2010 r., potwierdzając informacje tygodnika, wyjaśnia, że analizowany zapis pochodzi z odczytu rejestratora ATM-QAR, z ostatniego prawidłowo zapisanego kadru danych z godziny 8:41:02,0. W tym czasie i do pół sekundy wcześniej polski rejestrator zapisał serię gwałtownych zdarzeń, takich jak chwilowe załamania przyspieszenia pionowego i bocznego oraz skokowy wzrost temperatury zatrzymanych strug powietrza (otoczenia zewnętrznego), pobieranych z czujnika temperatury P-5.

Podkomisja opublikowała także zrzut wygenerowany w oprogramowaniu firmy ATM FDS prezentujący zmienność rejestrowanych parametrów: temperatury opływających strug powietrza (kolor niebieski) oraz przyspieszenia pionowego (kolor czerwony) z ostatnich 3,5 sekund zapisu przebiegu lotu w dniu 10.04.2010 r. Poniżej można obejrzeć dwa załamania przyspieszenia pionowego od czasu 8:41:01,625 do 8:41:02 oraz „ skokowy” wzrost temperatury o czasie 8:41:02:

Ale podkomisja smoleńska - potwierdzając ustalenia "GP" - podała nieznany dotąd fakt.

Otóż w czasie, w którym odnotowano gwałtowny wzrost temperatury na zewnętrznym czujniku, w zapisie rejestratora rozmów z kokpitu MARS BM wystąpiły... zaburzenia ciągłości treści, w tym - uwaga - urwana komenda Pull [Up] urządzenia TAWS.

Podsumowując - w tym samym czasie wystąpiły:

- skokowy wzrost temperatury 

- załamanie przyspieszenia pionowego i bocznego

- zaburzenie generowanego przez TAWS komunikatu dźwiękowego

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włosi mówią kategorycznie "nie"

zdjęcie ilustracyjne / / pixabay.com/geralt/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Statek niemieckiej organizacji pozarządowej Sea Watch 3 z 42 migrantami, których 12 czerwca uratowano na Morzu Śródziemnym, stoi naprzeciwko portu na wyspie Lampedusa w oczekiwaniu na zgodę na zawinięcie do niego. Władze Włoch wykluczają taką możliwość.

W środę wieczorem pływająca pod banderą Holandii jednostka, łamiąc zakaz wydany przez władze w Rzymie, wpłynęła na włoskie wody terytorialne i nie zatrzymała się mimo takiego rozkazu wydanego przez włoskie służby, których łodzie patrolowe podpłynęły do niej. Następnie, gdy statek zbliżył się do wyspy, na pokład weszli funkcjonariusze Gwardii Finansowej, by wylegitymować załogę.

W czternastym dniu na morzu oświetlony statek czeka na zgodę, by wpłynąć na Lampedusę. Jego kapitan, 31-letnia Carola Rackete z Niemiec oświadczyła wcześniej, że podjęła decyzję o tym, by płynąć w kierunku włoskiej wyspy, ponieważ migranci znajdujący się na pokładzie są "u kresu sił".

"Nie zejdą na ląd" - oświadczył szef MSW, wicepremier Matteo Salvini, który zapowiedział, że zaangażuje siły porządkowe, by nie dopuścić do zejścia migrantów w porcie. "To prowokacja i akt wrogości" - ocenił.

Włoskie porty od roku są zamknięte dla jednostek organizacji pozarządowych ratujących migrantów na morzu. Salvini zarzuca NGO, że są "wspólnikami przemytników" ludzi z Afryki.

Media informują, że sytuację wokół Sea Watch 3 omówił rząd Giuseppe Contego, który szuka rozwiązania kryzysu. Komisja Europejska jest zaś w kontakcie z krajami członkowskimi Unii oczekując od nich deklaracji przyjęcia 42 migrantów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl