Fats Domino zmarł śmiercią naturalną we wtorek w Harvey - poinformowało dziś biuro koronera w stanie Luizjana.
Był obok Elvisa Presleya, Chucka Berry'ego i Little Richarda jedną z legend wczesnego rock and rolla. Jego największe hity to "Blueberry Hill", "Shake, Rattle and Roll" czy "Ain't It A Shame".

Domino znalazł się w pierwszej dziesiątce muzyków, którzy zagościli w Rock And Roll Hall of Fame; został tam wprowadzony w 1986 roku.

Fats to ojciec chrzestny rock and rolla

- powiedział dyrektor generalny Rock And Roll Hall of Fame, Greg Harris.

W imieniu mieszkańców Nowego Orleanu jestem mu do końca życia wdzięczny za jego spuściznę - powiedział burmistrz Nowego Orleanu Mitch Landrieu. - Fats Domino wniósł wkład do pozycji Nowego Orleanu na świecie, tego co ludzie wiedzą o Nowy Orleanie i co w nim cenią".

Little Richard, jeden z ojców założycieli rock and rolla, powiedział agencji AP przez telefon: Fats "był jednym z moich największych inspiracji. (...) Mógł grać jazz. Mógł grać cokolwiek. Był jednym z największych artystów, jakich kiedykolwiek znałem".

W 1955 roku wdarł się na listę przebojów, gdzie królowali biali artyści wykonujący muzykę popularną, z utworem "Ain't It A Shame", który przez następnych kilkadziesiąt lat przerabiany był i wykonywany przez innych artystów. Postawił most między rhythm and bluesem, rock and rollem a innymi stylami w muzyce, jak country/western, nagrywając chociażby "Jambalaya" Hanka Williamsa, czy "Walking to New Orleans" Bobby'ego Charlesa.

Podobnie jak wielu jego rówieśników, popularność Domino stopniowo się zmniejszała w latach 60., kiedy na scenę wkroczył rock brytyjski i rock psychodeliczny. Jego ostatnią piosenką, która dotarła do list przebojów w 1968 r., była przerobiona "Lady Madonna" Beatlesów, w której słychać improwizowany rytmiczny fortepian a la Domino.

Muzyk powiedział kiedyś magazynowi "Ebony", że przestał nagrywać, ponieważ firmy chcą, aby "zaktualizował swój styl":

Nie chciałem się zmieniać (...) Musiałem trzymać się własnego stylu (...), bo inaczej po prostu nie byłbym sobą.

Ale jego stare nagrania wciąż się sprzedawały, jego koncerty również, a on sam wpływał na twórczość takich artystów, jak Bob Dylan, Randy Newman, czy Van Morrison, który skomponował utwór hołd dla artysty pt. "Domino".

Ze swoim niskim wzrostem i tuszą raczej nie był bożyszczem kobiet, ale jego miarowe, mocne granie na pianinie oraz przyjemny baryton pozwolił zmienić muzykę popularną lat 50. i 60., przy jednoczesnym poszanowaniu tradycji Crescent City ("Miasto-Półksiężyc" od kształtu miasta), jak nazywany jest Nowy Orlean - zwraca uwagę Associated Press. "New York Times" pisze, że jego pianino w stylu boogie woogie oraz nonszalancki wokal, słyszany w kilkudziesięciu hitach, uczynił z niego jedną z największych gwiazd ery wczesnego rock and rolla.

Wersja jego przeboju "Blueberry Hill" z 1956 roku została włączona do Krajowego Rejestru Nagrań Biblioteki Kongresu jako historyczne nagranie dźwiękowe, które warto zachować i chronić.

W 1998 roku został pierwszym, grającym "czystego rock and rolla" muzykiem, który otrzymał nadawane artystom amerykańskie odznaczenie państwowe National Medal of Arts, ale wiek nie pozwolił mu go odebrać w Białym Domu z rąk prezydenta Billa Clintona.

Domino stał się gwiazdą, ale zawsze był wierny nowoorleańskiej tradycji i swemu rodzinnemu miastu. Gdy w sierpniu 2005 roku Nowy Orlean nawiedził katastrofalny huragan Katrina, los muzyka pozostawał przez jakiś czas nieznany. Okazało się, że jego i jego rodzinę uratowano na łodzi, ale Fats stracił w wyniku kataklizmu trzy pianina i kilkadziesiąt złotych i platynowych płyt, a także innych pamiątek. Po powodzi pozostał w swoim ukochanym mieście; przeprowadził się tylko do innej dzielnicy.