Sylwester Latkowski: nigdy nie przekazałem planów śledztwa ABW Marcinowi P.

/ sejm.gov.pl

  

Dziś po godz. 10 sejmowa komisja śledcza rozpoczęła przesłuchanie b. dziennikarza tygodnika "Wprost" Sylwestra Latkowskiego. – Nigdy nie przekazałem Marcinowi P. planu ABW. Spotkałem się z nim raz, potem unikał kontaktu – powiedział dziennikarz. Co innego zeznał wcześniej P.

Po południu zeznania złożyć ma inny b. dziennikarz tego tygodnika Michał Majewski.

Przewodnicząca komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS)zaznaczyła, że podczas przesłuchania dziennikarzy komisja będzie chciała poruszyć kilka wątków.

Przede wszystkim Marcin P. twierdził, że to od Latkowskiego dostawał informację co się dzieje w jego sprawie, jeśli chodzi o służby. Tym informacjom publicznie Latkowski zaprzeczał, będziemy więc próbowali wyjaśnić, jak to w rzeczywistości było

- zapowiedziała szefowa komisji śledczej.

Dziś pod przysięgą dziennikarz podał, że nie przekazał P. planów śledztwa ABW.

Pragnę oświadczyć, że nigdy nie przekazałem planu śledztwa ABW Marcinowi P. odbyłem wraz z Michałem Majewskim tylko jedno spotkanie z Marcinem P. i z jego małżonką, trwało ono godzinę i 50 minut. Później były śladowe kontakty e-mailowe, sms-owe, może jakiś telefon, Marcin P. w pewnym momencie zaczął unikać kontaktu z nami


 - mówił Latkowski na wstępie.

Jak podał, o planie śledztwa dowiedzieli się kilka dni później, w momencie, kiedy P. był zatrzymany - 16 sierpnia.

I nie dostaliśmy go fizycznie, mieliśmy możliwość wglądu, spisania go, stąd zabiegaliśmy później wiele razy o ten dokument, czyli nawet nie było możliwości fizycznego przekazania komuś planu, bo też go nie posiadaliśmy, a on był nam potrzeby do obrony w sądzie

 - powiedział Latkowski.

Dopiero uzyskaliśmy go dwa miesiące temu, trzy miesiące temu i złożyliśmy do sądu

 - wyjaśnił.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pomoc humanitarna wjechała do Wenezueli

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Pierwsza z dwóch ciężarówek z pomocą humanitarną z Brazylii wjechała do Wenezueli - poinformował tymczasowy prezydent tego kraju Juan Guaido, który oczekuje na granicy z Kolumbią na transport pomocy humanitarnej, zatrzymanej w pobliżu przejścia granicznego.

Guaido wezwał wojsko, by przepuściło ciężarówki, ale najprawdopodobniej żywność i leki zostaną rozładowane na moście Simona Bolivara po kolumbijskiej stronie granicy i przekazane dalej przez "łańcuch ludzki" - podała kolumbijska agencja do spraw migracji.

Wojska wierne dotychczasowemu prezydentowi Nicolasowi Maduro, które stoją na przejściu granicznym, zatrzymały w ubiegłym tygodniu transporty pomocy humanitarnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl