Głównym celem utworzenia ośrodków ma być "wzmocnienie sojuszniczej logistyki i ochrona linii zaopatrzeniowych" oraz "ograniczenie słabości w każdym potencjalnym konflikcie z Rosją"

- twierdzi dziennikarz "WSJ".

Autor artykułu odnotowuje, że - według planów - nowe dowództwo logistyczne ma skupić się na "szybszym transportowaniu ludzi oraz sprzętu". Jego celem ma być również zapewnienie "ochrony kluczowych szlaków morskich przed zagrożeniem ze strony okrętów podwodnych".

Zdaniem gazety wskazuje, że jest to "częściowo odpowiedź na wezwania niektórych państw wschodnioeuropejskich".

Rosnące napięcia w relacjach NATO-Rosja spowodowały, że członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego zamierzają "przemyśleć na nowo" szybkość wsparcia sił na pierwszej linii frontu oraz przemieszczania wojsk w "niespodziewane miejsca konfliktu" - informuje gazeta. Wskazuje również, że mobilność NATO zmalała i jest utrudniona przez przepisy Unii Europejskiej dotyczące transportu ludzi, które mają zastosowanie do wojsk w okresie pokoju.

Gotowy do wojny personel militarny nie może przekraczać granic w Europie bez uzyskania wcześniejszej zgody. W przypadku wojny dowództwo NATO  ma uprawnienia, by zawiesić cywilne prawa europejskie

– informuje gazeta.

Ministrowie obrony państw członkowskich mają rewidować strukturę dowodzenia podczas swojego kwartalnego spotkania w przyszłym miesiącu. Autor artykułu zaznacza, że "nowa kwatera główna ma być na takim poziomie, jak Sojusznicze Dowództwa Sił Połączonych NATO w Brunssum w Holandii i w Neapolu we Włoszech".