Szef MON stanowczo: Rosjanie mogą nam grozić, ale zagrozić już nie. Armia jest potrzebna, po to żeby odstraszać wroga

/ mon.gov.pl

  

„Armia jest potrzebna, po to żeby odstraszać wroga - uświadomić mu że atak będzie bezskuteczny” - podkreśla minister Antoni Macierewicz i zwraca uwagę, że gdyby nie decyzja o podwyższeniu wydatków na obronność oraz rozbudowa polskiej armii, dziś znajdowalibyśmy się „w dramatycznej sytuacji”.

Szef Ministerstwa Obrony Narodowej nie ma wątpliwości, że Rosjanie mają zdolności bojowe umożliwiające przeprowadzenie ataku. Jednocześnie minister Macierewicz na antenie TVP 1 zwraca uwagę, że Moskwa może nam grozić, jednak nie jest w stanie nam obecnie zagrozić, właśnie dzięki decyzjom rządu i postanowieniom NATO.

- Rosjanie są gotowi, maja zdolności pozwalające zaatakować. Gdyby nie szczyt NATO, gdyby nie decyzja Polski o podwyższeniu wydatków, gdyby nie rozbudowa armii, gdyby nie stacjonowanie wojsk USA i NATO, to zapewne znajdowalibyśmy się w dramatycznej sytuacji. Rosjanie mogą nam grozić, ale zagrozić już nie – przekonuje minister Macierewicz.
 


Pytany o szczegóły dotyczące podwyższenia wydatków na obronność, szef MON zwraca uwagę, że służba w polskim wojsku cieszy się coraz większym zainteresowaniem.

- Jeśli chodzi o wydatki związane z funkcjonowaniem żołnierzy i pracowników cywilnych, to systematycznie podnosimy ich uposażenie. To jest nie tylko zaszczyt, obowiązek, ale to jest także bardzo dobra praca, która daje olbrzymie możliwości rozwoju intelektualnego, osobowościowego, zawodowego, jest pracą stabilną. Ponadto, Coraz więcej szkół chcących prowadzić klasy wojskowe zgłasza się do MON. [...] Przez ostatnie osiem lat wychowaliśmy niestety całe pokolenia ludzi, którzy są bezradni w sytuacji, w której powstaje zagrożenie, a młody człowiek musi być zdolny do obrony siebie, swojej rodziny i ojczyzny. Państwo, które nie posiada armii gotowej bronić granic przestaje być niepodległe – podkreślił na antenie TVP 1 minister Antoni Macierewicz.


Jak już informowaliśmy, prezydent Andrzej Duda podpisał dziś ustawę zwiększającą udział wydatków obronnych z minimum 2 do co najmniej 2,5 proc. PKB. Podkreślił konieczność budowy armii zdolnej do obrony granic i znaczenie gwarancji sojuszniczych.  Szef resortu obrony, minister Antoni Macierewicz podkreśla, że na skutek nowego finansowania, nowej liczebności armii polskiej, nowego kształtu armii polskiej i nowego kształtu modernizacji armia polska w ciągu 10 lat uzyska zdolność powstrzymania każdego przeciwnika.
 
Uchwalona we wrześniu nowelizacja ustawy o przebudowie, modernizacji i finansowaniu Sił Zbrojnych oraz Prawa zamówień publicznych zwiększa wydatki obronne zmieniając sposób obliczania ich udziału w PKB (chodzi wprowadzenie odniesienia do budżetu na rok bieżący) i podnosząc ten wskaźnik. Wydatki na obronność mają od 2018 r. wynieść co najmniej 2 proc. PKB roku bieżącego, w roku 2020 wrosnąć do 2,1 proc. PKB, a docelowo w 2030 r. - do minimum 2,5 proc. PKB.
 
Projekt zakładał maksymalną liczbę żołnierzy na poziomie 200 tys., przy czym górny pułap etatów dla żołnierzy zawodowych miał wynosić nie 150, ale 130 tysięcy. Opozycja zarzucała, że oznacza to zmniejszenie liczebności armii zawodowej, ponieważ dotychczas siły zbrojne liczą ustawowo do 150 tys., w tym co najmniej połowa - ale bez określenia górnej granicy, a więc do 100 proc. - to żołnierze zawodowi. Pod koniec września Sejm przyjął poprawkę Senatu ustanawiającą górną granicę stanowisk żołnierzy zawodowych na poziomie 150 tysięcy.
 
Zwiększenie nakładów obronnych wiąże się z ustaleniami państw NATO podjętymi na szczycie w Newport w 2014 r. i potwierdzonymi w 2016 r. na szczycie w Warszawie oraz deklaracjami rządu i prezydenta o zwiększeniu wydatków obronnych do 2 proc. PKB (liczonych według metodologii NATO, tj. w odniesieniu do budżetu roku bieżącego). Zwiększenie wydatków obronnych zapowiadała w 2015 r. Beata Szydło jeszcze jako kandydatka PiS na szefową rządu.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, TVP1

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niesiołowski, bohater seksafery korupcyjnej, uderza w Kościół. Za "krycie pedofilów"

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Według prokuratury, materiał dowodowy "wskazuje na to, że Stefan Niesiołowski w związku ze sprawowaną funkcją posła w okresie od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych, w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów”. Politykowi nie przeszkadza to atakować Kościoła - ostatnio zrobił to w rozmowie z Jackiem Żakowskim w Superstacji.

Najpierw red. Żakowski próbował zadać Niesiołowskiemu pytanie o aferę, której jest głównym bohaterem. Polityk nie chciał jednak na ten temat rozmawiać. Ograniczył się jedynie do ataku na Grzegorza Schetynę:

Już mówiłem o tym i nie mam nic więcej do dodania. Od spraw procesu jest mój pełnomocnik. On odpowiada na wszystkie pytania. Mi jest niezręcznie prowadzić polemikę na ten temat. Ja nie widzę powodu, żebym się bronił przed pomówieniami, opluwaniem, obrzygiwaniem.

Niesiołowski ogłosił też, że nie będzie kandydował w najbliższych wyborach parlamentarnych.

Ja mam 75 lat. Co ja mam do śmierci kandydować ? To byłbym najstarszym posłem. Ja już wcześniej mówiłem, że nie będę kandydował. Ale to nie jedyny powód. Drugi jest taki, że nie mam skąd kandydować. Gdzie ja pójdę ? Do tego pana, o którym rozmawiamy [Schetyny - przyp. Niezalezna.pl]? A drugi Pan to Kaczyński, który bardzo by się zdziwił. Jaką ma Pan jeszcze listę inną? [...] Nie sądzę, żeby Wiosna była spragniona mojej osoby. Jeszcze jest lista Zandberga. A także lista Winnicki, Godek, Mikke. Widzi Pan mnie w tym towarzystwie?

Ale główny ładunek jadu Niesiołowski zużył na Kościół katolicki. Pytany o ten temat przez Żakowskiego, bohater seksafery wypalił:

To, co wyprawia Kościół w ogromny stopniu hierarchowie, biskupi to jedna wielka hańba. Ta konferencja, Jędraszewski, Gądecki, ci biskupi, którzy uciekają przed dziennikarzami. To krycie pedofilów. Ten Głódź, który mówi Pani maltretowanej przez Jankowskiego, że spotkała ją nieprzyjemność. Nieprzyjemność to by ją spotkała, gdyby jej długopis ukradli.

Na tym plucie Niesiołowskiego się nie skończyło. Polityk stwierdził:

To nie Kościół. A teraz widzę twarz Jędraszewskiego, Hozera, Dziwisza i tych innych. To są twarze ludzi, którzy są zaprzeczeniem tego, za co Pan Jezus umarł na krzyżu. [...]  No może wierzą w jakiegoś Boga. Tak jak Indianie wierzą w totemy i  figurki, ale nie wierzą w podstawową prawdę. Ja nie przypominam sobie  żadnego fragmentu ewangelii, w którym byłby cień tolerancji dla pedofilii, natomiast jest tam bardzo dużo o miłości nieprzyjaciół. A oni popierają PiS. Popierają dyktaturę w Polsce. Nie mają zrozumienia dla krzywdy. Nie poparli tych biednych inwalidów protestujących w Sejmie.  Nie poparli ludzi prześladowanych, dobrego słowa nie powiedzieli o uchodźcach. W tych kłamstwach smoleńskich uczestniczyli bez przerwy.  Machali tymi krzyżami wokół PiS. Zapisali haniebny rozdział i to jest niestety mój Kościół.

Stefan Niesiołowski - niegdyś polityk Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego - ma podobne pomysły jak posłanka Scheuring-Wielgus

Papież powinien rozwiązać cały episkopat. Tak jak w Chile. Wyrzucić Rydzyka z Polski, żeby przestał szkodzić Polsce i Kościołowi. Nie wiem, dlaczego nie robi tego Franciszek. Były jakieś apele. Czy on jest źle informowany, czy on nie chce? Więc jest mi trudno, ale intuicja mi mówi, że biskup Gądecki powinien się poddać do dymisji. On się na to  stanowisko nie nadaje.

Pod koniec stycznia do Sejmu wpłynął wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Niesiołowskiemu. Prokuratura Krajowa poinformowała, że prokurator zamierza postawić posłowi PSL-UED zarzuty popełnienia przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Według prokuratury, materiał dowodowy "wskazuje na to, że Stefan Niesiołowski w związku ze sprawowaną funkcją posła w okresie od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych, w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów”.

W związku ze sprawą zostali zatrzymani przedsiębiorcy Bogdan W., Wojciech K. i Krzysztof K. Bogdanowi W. i Wojciechowi K. prokurator przedstawił "zarzut dotyczący udzielenia posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Stefanowi Niesiołowskiemu, co najmniej trzydziestokrotnie korzyści osobistej". Podejrzani mieli organizować i opłacać usługi seksualne "świadczone przez kobiety trudniące się zawodowo lub okazjonalnie prostytucją". Zostali oni aresztowani na trzy miesiące.

Wobec trzeciego z mężczyzn - Krzysztofa K., któremu prokuratura zarzuciła, że w 2015 r. wielokrotnie ułatwił uprawianie prostytucji poprzez ustalanie terminów i miejsc spotkań z klientami, a także organizowanie środka transportu do miejsca świadczenia usług - prokurator zastosował środki o charakterze wolnościowym w postaci policyjnego dozoru i zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu.

Zdaniem śledczych celem działania biznesmenów było pozyskanie przychylności posła w odniesieniu do podejmowanych przez nich przedsięwzięć, w tym o charakterze gospodarczym, i doprowadzenia do podjęcia przez posła osobistych działań polegających m.in. na wywarciu wpływu na ustaloną osobę, w celu zawarcia umów z podmiotami wskazanymi przez Bogdana W.

Według prokuratury należące do nich spółki, działające wcześniej w branży restauracyjno-hotelarskiej, "uzyskały intratne kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów dla Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police SA". Bogdanowi W. i Wojciechowi K. grozi kara pozbawienia wolności do lat 8, natomiast Krzysztofowi K. - do lat 5.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Superstacja, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl