Rzecznik ministerstwa obrony Niemiec, Jens Flosdorff, powiedział dziennikarzom, że liczba takich przypadków spadła po likwidacji w 2011 roku powszechnego obowiązku służby wojskowej. Wcześniej MAD potwierdzał ich rocznie średnio 40, od 2012 r. to średnio cztery w roku.

Od lipca kandydaci na żołnierzy zawodowych sprawdzani są przez służby przed przyjęciem do wojska.

Przypomnijmy, że niemiecką opinię publiczną zbulwersowało zatrzymanie w kwietniu porucznika Franco A., któremu prokuratura zarzuciła przygotowywanie zamachu terrorystycznego na niemieckich polityków. Zdaniem prokuratury 28-letni oficer ma skrajnie prawicowe poglądy, a motywem jego działania była nienawiść do cudzoziemców. Oficer prowadził podwójne życie, udając uchodźcę z Syrii.

Przeprowadzona po wykryciu tego skandalu kontrola wykazała, że w niektórych koszarach Bundeswehry znajdowały się pomieszczenia z pamiątkami po Wehrmachcie: portrety żołnierzy, hełmy i broń.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Transseksualistka w niemieckim wojsku. Po zmianie płci została komendantem w Bundeswehrze