Roman Polański od lat ma problemy z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości. Jest oskarżony o to, że w 1977 r. podał środki usypiające i alkohol 13-letniej wówczas Samancie Gailey (obecnie Geimer) i doprowadził ją do poddania się aktowi seksualnemu w domu aktora Jacka Nicholsona. Zgodnie z ustawodawstwem stanu Kalifornia kontakt seksualny z nieletnią traktowany jest jako gwałt.

W tym roku do mediów zgłosiła się kolejna kobieta, która miała być wykorzystana seksualnie przez reżysera w 1973 roku. "Robin", jak przedstawiała swoją klientkę adwokat Gloria Allred, oświadczyła, że w 1973 roku, gdy miała 16 lat, reżyser Roman Polański wykorzystał ją seksualnie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Nowe zarzuty wobec Romana Polańskiego

Według Allred do seksualnego wykorzystania 16-latki przez reżysera miało dojść w południowej Kalifornii. Jej klientka odmówiła jednak podania szczegółów. Allred podkreśliła, że chociaż sprawa jest już przedawniona, to "Robin" może złożyć zeznania, jeśli reżyser stanie przed sądem w związku z innymi oskarżeniami o przestępstwa seksualne. "Robin" powiedziała, że przerwała milczenie, by było wiadomo, że są kolejne nieletnie ofiary.

Wcześniej, w 2010 roku aktorka Charlotte Lewis oskarżyła Polańskiego o to, że wykorzystał ją seksualnie w 1983 roku. Miała wtedy 16 lat.

Teraz do tych oskarżeń dołącza kolejne: artystka Marianne Barnard twierdzi, że reżyser molestował ją seksualnie, fotografując ją nagą, przykrytą jedynie futrzanym płaszczem, gdy miała 10 lat. 

Kobieta przyznała, że ośmieliła się wyjawić prawdę po fali coming outów kobiet prześladowanych seksualnie przez znanego hollywoodzkiego producenta Harveya Weinsteina.

CZYTAJ WIĘCEJ: Znany producent oferował role w zamian za seks. Środowisko filmowe oburzone

Działo się to plaży, gdzie miało dojść do molestowania. Były tam skały i on sfotografował mnie przy nich. Początkowo myślałam, że po prostu idę na plażę z mamą. Byliśmy tam przez jakiś czas same, a potem pojawił się on. Matka wyjaśniła, że ten pan chce mnie sfotografować w futrzanym płaszczu. Myślałam, że to dla jakiegoś czasopisma. 

wspomina Barnard.

Artystka ma nadzieję, że podobnie jak Weinstein, Polański zostanie usunięty z Akademii Sztuki i Wiedzy filmowej. Złożyła w tym celu petycję, którą podpisało już ponad 10 tys. osób.

 CZYTAJ WIĘCEJ: Kolejna seksafera w show-businessie. Tym razem Björk oskarża von Triera