Mistrzowski pas pozostaje u Rosjanina. Polak przegrał przez nokaut

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Aberro Creative/CC BY 2.0

  

Krzysztof Włodarczyk przegrał przez nokaut w trzeciej rundzie walkę w Newark (USA) z broniącym tytułu Muratem Gasijewem o mistrzostwo świata IBF w wadze junior ciężkiej. Rosyjski bokser awansował do półfinału turnieju World Boxing Super Series.

Młodszy i mniej doświadczony na zawodowych ringach Gasijew przez ekspertów uważany był za faworyta i to potwierdziło się w krótkim pojedynku. Od początku był aktywniejszy, nacierał na Polaka i szybko dopiął swego. W trzecim starciu uderzył lewym podbródkowym, a następnie poprawił lewym hakiem na wątrobę. Po tej kombinacji Włodarczyk upadł i został wyliczony do dziesięciu. Nigdy wcześniej nie przegrał przed czasem.

- Podczas treningów ćwiczyłem obronę przed takimi akcjami, wiedziałem, że w ten sposób potrafi kończyć walki

 - powiedział Włodarczyk, dodając, że swojej szansy na zwycięstwo upatrywał w dalszej fazie rywalizacji, jak to już w przeszłości bywało. Jak się okazało, Gasijew miał zupełnie inny plan...

Polski pięściarz od pierwszego gongu nastawił się na defensywę, był uważny, walczył z wysoko ustawioną gardę, ale nazbyt ostrożnie, bowiem praktycznie nie zadawał ciosów. W całej potyczce wyprowadził ich 38, z których tylko cztery doszły celu. Statystyki i przebieg walki zdecydowanie przemawiały za Gasijewem - 107 uderzeń/24 skuteczne. Rosjanin udowodnił, że ma szybkie ręce i będzie się liczył w turnieju WBSS.

W półfinale Gasijew spotka się z czempionem WBA Kubańczykiem Yunierem Dorticosem, który zresztą był w Newark i oglądał zwycięstwo swego najbliższego przeciwnika nad Włodarczykiem. W drugiej parze wystąpią mistrz świata WBO Ukrainiec Ołeksandr Usyk i mistrz świata WBC Łotysz Mairis Briedis.

36-letni "Diablo" Włodarczyk, trenowany przez Fiodora Łapina, w przeszłości był czempionem globu IBF i WBC w kategorii junior ciężkiej. W sobotę czasu miejscowego w Newark chciał po raz trzeci w karierze zostać mistrzem świata. Zdecydowanie lepszy był 24-letni Gasijew, który jest niepokonany na profesjonalnych ringach; bilans 25-0. Polak ma na koncie 53 wygrane, cztery porażki i remis.

Szkoleniowcem Gasijewa jest Abel Sanchez, a przygotowania do pojedynku z Włodarczykiem odbywały się w kalifornijskim ośrodku Big Bear. Wcześniej na gali w Prudential Center Maciej Sulęcki (waga junior średnia) pokonał na punkty Jacka Culcaya w eliminatorze WBC, a Mateusz Masternak (junior ciężka) wygrał przed czasem ze Stivensem Bujajem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kryminolog nie ma wątpliwości: Ojciec 5-letnie Dawida dokładnie wszystko zaplanował!

zdjęcie ilustracyjne / na podst fot. policja.pl i fot. Piotr Łuczuk/niezalezna.pl

  

Poszukiwania 5-letniego Dawida Żukowskiego z Grodziska Mazowieckiego trwają ponad tydzień. Rozpoczęły się o północy 10 lipca, kiedy utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina. Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska około godz. 17. Według ustaleń policji, tego samego dnia przed godz. 21 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg. „Ojciec 5-letniego Dawida był w stanie stresu i najprawdopodobniej pogłębionej depresji, ale jego działanie to nie był impuls” - tłumaczy Brunon Hołyst, profesor nauk prawnych, specjalizujący się w zagadnieniach kryminalistyki i kryminologii.

Funkcjonariusze weryfikują wszystkie informacje i sprawdzają miejsca, w których mógł przebywać ojciec z synem, a śledczy skupiają się na analizie zebranych danych i dowodów w sprawie. Jednak do tej pory chłopca nie udało się odnaleźć.

Trzeba zwrócić uwagę na akweny wodne. Każdy ślad, każda informacja ma bardzo ważne znacznie, bo może nas przybliżyć do prawdy, o tym, co się tego dnia wydarzyło. Należy z tych puzzli ułożyć jedną układankę. W kryminalistyce liczy się każdy drobiazg. Nie ma nie ważnych śladów. Każdy ślad podlega badaniom specjalistycznym i interpretacji.
- powiedział Brunon Hołyst, profesor nauk prawnych, specjalizujący się w zagadnieniach kryminalistyki i kryminologii.

Kryminolog odniósł się również do przekazywanych przez media informacji o tym, że ojciec 5-letniego Dawida miał problemy z hazardem, przed zaginięciem chłopca przestał się pojawiać w pracy, a pełnomocnik żony pod koniec czerwca złożył zawiadomienie do prokuratury o znęcaniu się psychicznym przez Pawła Ż. nad kobietą.

Widać, że ten czas wolny od pracy wykorzystał na zaplanowanie całego zdarzenia, bo do tej pory nie wiemy, co się stało z tym dzieckiem. Ojciec chłopca mógł być w stanie stresu i najprawdopodobniej takiej pogłębionej depresji, bo z jednej strony rozleciało mu się małżeństwo, a z drugiej strony być może miał skłonność do hazardu, a więc kłopoty finansowe. Wziął ten urlop po to, by przygotować plan zbrodni. Była to kumulacja pewnych czynników stresogennych, determinujących jego późniejsze działania
- wskazał Brunon Hołyst.

Dodał, że jego zdaniem Paweł Ż. zaplanował swoje działanie.

Wyjazd do Warszawy i z powrotem do Grodziska Mazowieckiego. To nie był impuls, to nie było działanie w afekcie. Gdyby działał pod wpływem impulsu, to wyszedłby z domu i od razu dokonał jakiegoś czynu, a tu widać, że coś się u niego kształtowało prawdopodobnie od chwili, kiedy żona złożyła zawiadomienie o psychicznym molestowaniu.
- podkreślił Hołyst.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl