Myślę, że mój Razumow jest przede wszystkim człowiekiem wolnym, ale zostaje wplątany w spisek. I mimo że to jest człowiek niezaangażowany politycznie i że stara się iść własną drogą - okoliczności, otoczenie polityczne sprawiają, że to okazuje się niemożliwe

 - powiedział PAP Mateusz Rusin, kreujący główną postać w "Spiskowcach".

Głównym momentem jego życia jest wydanie przyjaciela, który zabił ministra policji. A potem powolna droga do przyznania się do tego. To człowiek, który jest skonstruowany jako silna jednostka, ale nacisk sił policyjnych i politycznych sprawia, że ulega

- dodał aktor.

Spektakl z udziałem ponad 30 osób zrealizowano na podstawie słynnej powieści Josepha Conrada Korzeniowskiego z 1911 r. pt. "W oczach Zachodu" w przekładzie Wita Tarnawskiego. Autor scenariusza telewizyjnego i reżyser przedstawienia wykorzystał adaptację Michała Komara i Zygmunta Hubnera.

Wpisujemy się tym spektaklem, i ja się w pełni wpisuję, w europejskie, jubileuszowe obchody poświęcone Józefowi Conradowi Korzeniowskiemu

 - zapowiedział reżyser przedstawienia Jan Englert.

Jak podano na stronie Teatru Telewizji, "Spiskowcy" to ważny utwór o tematyce rewolucyjnej i politycznej. Jego bohaterem jest Kirył Razumow, student uniwersytetu w Petersburgu, który wydaje carskiej policji swojego kolegę Wiktora Haldina. Haldin dokonał zamachu na ministra policji. Wskutek donosu Razumowa - zamachowiec jest aresztowany, poddany torturom i w krótkim czasie zostaje stracony.

Następstwa tych wydarzeń są ostrzeżeniem nie tylko przed wszechwładzą tajnej policji, na której wznosi się, aprobowana przez elity, rosyjska autokracja, ale też przed zwolennikami rewolucji, którzy buntują się wobec tego porządku, odpowiadając terrorem

 - napisano na stronie internetowej Teatru Telewizji.

 Emisja przedstawienia na antenie TVP1 o g. 20.25.