Ks. Rytel-Andrianik dodał, że abp Polak wskazał, że „Chrystus cierpi w uchodźcach i musimy się na tych uchodźców otworzyć”. Prymas zaznaczył jednocześnie, że „nie chodzi o zwyczajne otwarcie granic bez żadnej kontroli, ale mądrą, systemową pomoc, którą możemy i powinniśmy dać, która nie będzie dla nas żadnym zagrożeniem”.

Prymas przypomina zasady wypływające z nauczania Jezusa Chrystusa oraz naukę społeczną Kościoła katolickiego. Na tę kwestię zwracał wielokrotnie uwagę papież Franciszek. Każdy chrześcijanin wezwany jest do udzielania pomocy – w miarę swoich możliwości – tym, którzy są w jakikolwiek sposób prześladowani i potrzebujący
– powiedział rzecznik Episkopatu.

Przypomniał w tym kontekście słowa Jezusa z Ewangelii: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście mi jeść; byłem spragniony, a daliście mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście mnie; byłem nagi, a przyodzialiście mnie; byłem chory, a odwiedziliście mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie”.

Niedopuszczalna jest pogarda okazywana komukolwiek, a z nią mamy często do czynienia w przypadku hejtu obecnego w internecie. Hejt uderza w człowieka, rani go i poniża, a tego w żadnym wypadku nie akceptuje Kościół katolicki 
– podkreślił ks. Rytel-Andrianik.

Jeśli ja usłyszę, że w Gnieźnie odbywa się jakaś manifestacja antychodźcza, i że na to wybierają się moi księża, to mówię krótko: każdy, który tam pójdzie, będzie suspendowany. Nie ma dla mnie innej drogi, dlatego że jestem odpowiedzialny za tych, którzy są w mojej diecezji 

– zapowiedział m.in. w wywiadzie abp Wojciech Polak. 

Ja staram się mówić wyraźnie, że chrześcijanin nie może się zamknąć przed uchodźcą 

– mówił hierarcha.

Wywiad prymasa Wojciecha Polaka wywołał lawinę komentarzy w internecie. Odnieśli się do niego również politycy. 

Zawsze wsłuchuję się w głos Kościoła i we wszystkie wypowiedzi hierarchów, nie ze wszystkimi się zgadzam, ale to jest moja indywidualna i osobista ocena 
– powiedział marszałek senatu Stanisław Karczewski, komentując wypowiedź prymasa Polski dot. uchodźców.

Większość z nas to pewnie katolicy, w każdym razie chrześcijanie. Głos prymasa Polski, jako duchowego przywódcy polskiego narodu jest przez nas brany przez uwagę – w naszych sercach, naszych sumieniach. Rząd oczywiście też wsłuchuje się w stanowisko Kościoła, jeżeli chodzi o problem imigracji. Ale musimy pamiętać, że my odpowiadamy przede wszystkim za bezpieczeństwo Polaków 
– podkreślił z kolei wicepremier Jarosław Gowin.