Berlin. Kolejny rażący błąd policji w sprawie zamachu

Niemieckie władze zbagatelizowały ostrzeżenia syryjskiego uchodźcy Mohammeda J. przed tunezyjskim terrorystą Anisem Amrim, który w grudniu 2016 roku dokonał zamachu w Berlinie, zabijając 12 osób. To kolejny błąd popełniony w tej sprawie przez niemiecką policję.

@barbaramadison10

"Berlińska policja popełniła w działaniach operacyjnych przeciwko tunezyjskiemu terroryście Anisowi Amriemu rażące błędy" – wynika z raportu śledczego Bruno Josta, o którym informowaliśmy kilka dni temu. W raporcie podkreślono, że możliwe było wcześniejsze aresztowanie islamisty, co zapobiegłoby zamachowi.

Niemieckie media poinformowały ponadto, że Syryjczyk Mohammed J., który jesienią 2015 roku mieszkał z Amrim w jednym pokoju w ośrodku dla uchodźców w Emmerich (Nadrenia Północna-Westfalia), ostrzegał przed jego radykalnymi poglądami.

Syryjczyk poinformował kierownictwo ośrodka, że jego współmieszkaniec głosi salafickie poglądy i chwali się – demonstrując nagrania na YouTubie – znajomością z islamistami walczącymi w Syrii. Pracownicy ośrodka zawiadomili policję, ta nie przesłuchała jednak świadka.

Mohammed J. powtórnie ostrzegał przed Amrim w lecie 2016 roku podczas rozmowy z pracownikami Federalnego Urzędu Migracji i Ucieczek (BAMF), którzy decydowali o jego wniosku o azyl, jednak i wtedy przekazane przez niego informacje nie zostały wykorzystane.

Dopiero w kilka tygodni po zamachu, w styczniu 2017 roku, policja przypomniała sobie o jego ostrzeżeniach. Mohammed J. został wezwany na przesłuchanie.

Przypomnijmy, że 19 grudnia 2016 roku Amri porwał z parkingu, po zastrzeleniu polskiego kierowcy, ciężarówkę i wjechał nią w ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w centrum Berlina, zabijając dalszych 11 osób i raniąc blisko 100. Terrorysta uciekł z miejsca zamachu. Włoska policja zastrzeliła go cztery dni później w okolicach Mediolanu.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#policja #Niemcy #Berlin #zamach

redakcja
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo