Szpiegowskie drony na polskim niebie nie obchodziły poprzedniej władzy? Szokujące informacje wychodzą na jaw

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Peter Linehan/CC BY 2.0

  

- Kiedy był otwarty mały ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzkim, było wiele ingerencji dronów w polską strefę powietrzną. Zadania takich dronów to przede wszystkim rozpoznanie, typowanie miejsc, osób, stała penetracja - powiedział szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych, Marek Opioła, w rozmowie z Dorotą Kanią w Polskim Radiu 24.

W rozmowie z Dorotą Kanią, Marek Opioła mówił o zamknięciu małego ruchu granicznego między Polską a Rosją na granicy z Obwodem Kaliningradzkim, do którego doszło w lipcu 2016 r.

- W czerwcu jako sejmowa komisja ds. służb specjalnych wizytowaliśmy granicę wschodnią, byliśmy na miejscu, rozmawialiśmy. Mały ruch graniczny tworzył zagrożenia.  Jeden prosty fakt - kiedy był otwarty mały ruch graniczny, było wiele ingerencji dronów w polską strefę powietrzną. W tym roku mieliśmy tylko jeden taki przypadek. Zadania takich dronów to przede wszystkim rozpoznanie, typowanie miejsc, osób, stała penetracja - zadania ogółem szpiegowskie. Przeciwdziałanie tego rodzaju aktom ingerencji jest bardzo trudne, jednak gdy mały ruch graniczny został zamknięty i strona polska stwierdziła, że musi bardziej kontrolować granicę, okazało się, że można tę ingerencję zmniejszyć praktycznie do zera

- powiedział poseł Marek Opioła.

- Na granicy to zauważano, bo funkcjonariusze o tym mówili. Ale w Warszawie w ogóle tego nie widziano, bo nie zależało na rozwiązaniu tego problemu - była polityka "ciepłej wody w kranie"

- dodał szef komisji ds. służb specjalnych.

Marek Opioła mówił również o wydaleniu z Polski Dmitrija K., podejrzewanego o związki z rosyjskimi specsłużbami.

- Do momentu, kiedy nie pojawiła się kwestia inwazji Rosji na Krym, tak naprawdę polskie słuzby nie identyfikowały agentów wpływu. Polskie służby powinny bardziej odważnie w takich sytuacjach reagować i cieszę się, że ABW zdecydowała się na wydalenie takiej osoby jak Dmitrij K. z Polski

- stwierdził poseł.

Pytany o dowody, na podstawie których ABW podjęła taką decyzję, Opioła odpowiedział:

- Skoro Agencja doprowadziła do wydalenia, to dowody są na pewno jasne, precyzyjne i dobrze zebrane.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: polskieradio.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ukraina szykuje się na zmasowany atak! Eksperci biją na alarm„Rosja wykorzysta cały arsenał”

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Niepokojące doniesienia docierają do nas z Kijowa. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksandr Turczynow ujawnił, że odnotowano groźną mobilizację po stronie rosyjskiej. Jego zdaniem Kreml chce rzucić wszelkie możliwe siły i wykorzystać cały posiadany arsenał w celu przeprowadzenia zmasowanej serii cyberataków w związku ze zbliżającymi się na Ukrainie wyborami prezydenckimi.

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy ostrzegł, że Ukraina już mobilizuje własne siły w celu odparcia ataków cybernetycznych Rosji.

Nasze informacje świadczą o zamiarach wykorzystania przez Federację Rosyjską całego posiadanego przez nią arsenału, łącznie ze środkami cybernetycznymi, które zamierza wykorzystać dla wpływu na demokratyczną wolę narodu ukraińskiego.

- ujawnił Turczynow.

Ołeksandr Turczynow, który przewodniczył posiedzeniu Narodowego Centrum Koordynacyjnego Bezpieczeństwa Cybernetycznego, zapowiedział, że niebawem odbędą się ćwiczenia międzyresortowe, na których opracowywane będą różne warianty reagowania na zagrożenia informatyczne. W komunikacie, który wydano po posiedzeniu, wskazano, że przedsięwzięcie jest wspierane przez Unię Europejską.

Ukraina szykuje się do odparcia ataków cybernetycznych Rosji w związku z wyborami prezydenckimi w końcu marca. Rosja przygotowała na nie cały arsenał działań

- mówił Turczynow

Wybory prezydenta Ukrainy odbędą się 31 marca. Centralna Komisja Wyborcza zarejestrowała 44 kandydatów. Najwyżej notowani w ostatnich sondażach są: komik telewizyjny Wołodymyr Zełenski (27 proc.), urzędujący prezydent Petro Poroszenko (17,7 proc.) oraz była premier Julia Tymoszenko (15,8 proc.). Dane te dotyczą 60,8 proc. Ukraińców, którzy zdecydowali już, że pójdą na wybory i wiedzą na kogo zagłosują.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl