„Damy wam klapsa...filmowego!” - pod takim hasłem odbył się w poniedziałek pod siedzibą resortu kultury protest studentów szkół artystycznych w sprawie odwołania szefowej Polskiego Instytutu Filmowego, Magdaleny Sroki. Choć z minuty na minutę frekwencja stawała się liczniejsza, o godz. 13:00 przed Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgromadziła się niewielka grupa. Wbrew nadziejom protestujących, wicepremier Piotr Gliński nie wyszedł do demonstrantów. Zamiast tego, czteroosobowa delegacja została zaproszona do środka i rozmawiała z ministrem Pawłem Lewandowskim.

Podczas demonstracji przemawiali głównie studenci szkół artystycznych, których zaniepokoiła afera wokół PISF:

Boimy się o naszą niezależność. Za parę lat wolność artystyczna może być tylko wspomnieniem

- mówił do mikrofonu jeden z uczestników.

Tu nie chodzi nawet o panią Srokę, która jak wiadomo, nie jest postacią krystaliczną. Bardziej chodzi nam o to, że takie działania ministra, jak odwołanie dyrektor PISF-u w momencie trwania jej kadencji, budzą naszą czujność. Dlatego wychodzimy na ulicę, by dać wyraz swoim obawom

- opowiadał w rozmowie z niezalezna.pl jeden z protestujących studentów.

Nie zabrakło także ostrych słów, które co raz padały z ust młodych prelegentów:

Jeśli postępujecie z nami jak z wrogami, namaszczacie nas na swoich wrogów

- mówiła Jagoda Szelc, studentka łódzkiej filmówki.

Do jej apelu dołączyła koleżanka z tej samej uczelni, zatroskana o dalsze losy... "Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej" (prawidłowe rozwinięcie skrótu to: Polski Instytut Sztuki Filmowej). Prelegentka poprawiła się dopiero po interwencji kolegów. 

Mimo nadziei protestujących na konfrontację z Piotrem Glińskim, wicepremier nie wyszedł przed gmach MKiDN. Zamiast tego, wiceminister Paweł Lewandowski zaprosił czteroosobową delegację do środka. Tam uczestnicy protestu przekazali list skierowany do Piotra Glińskiego (w ciągu trzech dni podpisało go ponad 1000 osób), a Paweł Lewandowski wysłuchał ich postulatów. Minister podtrzymał stanowisko premiera Glińskiego na temat odwołania Magdaleny Sroki (wywiad z wicepremierem można przeczytać TUTAJ), zaznaczając, że przyszłość PISF nie jest zagrożona.

Więcej na ten temat we wtorkowej "Gazecie Polskiej Codziennie".