Włoski dziennik „Corriere della Sera" opublikował skandaliczny tekst o akcji "Różaniec do granic". Artykuł napisał niejaki Gian Antonio Stella - obraził katolików z Polski, wykorzystał do tego autorytet św. Jana Pawła II, a nawet wypisywał brednie o odpowiedzialności Polaków za holocaust.

Do paszkwilu, jaki ukazał się w gazecie odniosła się ambasada RP w Rzymie. List placówki w tej sprawie opublikowano na łamach "CdS".

Polska ambasada wyraziła „zaniepokojenie” z powodu zawartości komentarza, „zdumienie” jego stwierdzeniami i „rozgoryczenie” konkluzjami, bo - jak podkreśliła - nie tylko przywołuje on „antyhistoryczne zarzuty antysemityzmu”, ale również jest w nim mowa o odpowiedzialności Polaków.

W nocie przypomniano o Polakach, którzy otrzymali tytuł Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata i o tym, że Polska najdłużej walczyła z „nazistowską tyranią” .

Na polskim terytorium, okupowanym przez niemieckich nazistów nie istniał ani jeden ośrodek, który współpracowałby z najeźdźcami

 - zapewniła polska ambasada.

W liście mowa jest też o grobach żydowskich żołnierzy pochowanych na cmentarzach wojennych, między innymi na Monte Cassino.

To wszystko czyni bezpodstawnymi i niezrozumiałymi oskarżenia wobec Polaków o rzekomą „osobistą odpowiedzialność w Holokauście”

- dodała ambasada. Oskarżenia takie uznała za fałszywe i „głęboko niesprawiedliwe wobec historii i godności ludzi, Polaków i nie tylko”.

List ambasady we Włoszech jest reakcją na komentarz „Wojtyła i braterstwo. Nie zapominajmy o nim” na temat inicjatywy „Różaniec do Granic” w Polsce. Tekst ukazał się w "Corriere della Sera" 11 października.

Pod wydrukowanym dziś listem zamieszczono replikę autora tekstu. Stella przypomniał m.in. słowa przeprosin za postawy niektórych Polaków, jakie wobec przywódców Izraela i wspólnoty żydowskiej wygłosili byli prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, a także prymas Polski kardynał Józef Glemp w Jedwabnem.

Stella kończy pytaniem: „Czemu te wszystkie przeprosiny, skoro wszyscy Polacy w sprawie antysemityzmu mają spokojne sumienie?”.