Do przerwy prowadziła Atalanta po golu Bryana Cristante'a. Druga połowa zdecydowanie jednak należała do gospodarzy. W 56. minucie wyrównał Duvan Zapata, w 59. trafił Gianluca Caprari, a Linetty, który na boisku pojawił się po przerwie, ustalił wynik.

Cały mecz w barwach Sampdorii rozegrał Bartosz Bereszyński, który zresztą wraz z Linettym cieszył się po bramce, robiąc charakterystyczną "kołyskę". "Bereś" został niedawno ojcem małego Leo i w ten sposób uczcił jego narodziny.

Dawid Kownacki, trzeci z grających w Sampdorii Polaków, wszedł do gry w 87. minucie. Ich zespół w tabeli awansował na siódme miejsce. Do prowadzącego Napoli traci dziesięć punktów, ale także ma o jeden rozegrany mecz mniej. Drużyna Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika może się pochwalić kompletem zwycięstw. Już w sobotę na wyjeździe pokonała Romę 1:0, gola w 20. minucie strzelił Lorenzo Insigne.