Konrad Szymański, który towarzyszył premier Beacie Szydło podczas piątkowego spotkania premierów państw Grupy Wyszehradzkiej z przewodniczącym RE, zrelacjonował później dziennikarzom, że ze strony V4 padło wobec Tuska "bardzo jasne oczekiwanie", aby "nie dał sobie odebrać inicjatywy" w procesie przygotowywania reformy oraz dyskusji o przyszłości UE "ani innym instytucjom unijnym, w mniejszym stopniu powołanym do tego, by rozważać o przyszłości Unii, ani innym stolicom".

Pierwszym posłannictwem, pierwszą misją przewodniczącego Rady Europejskiej jest zabezpieczyć prawa państw członkowskich do tego, aby miały one swobodny, równy, niezakłócony udział w debacie na temat przyszłości Unii. Ta inicjatywa nie powinna być odebrana przewodniczącemu Rady ani samej Radzie przez żadną inną instytucję, a w szczególności przez żadną pojedynczą stolicę państwa członkowskiego UE – dodał wiceminister ds. europejskich.