Legia może zatrzymać Guilherme

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Do niedawna wydawało się, że zimą Guilherme pożegna się z Legią. Strony nie mogły dojść do porozumienia w sprawie nowego kontraktu zawodnika, który domagał się dużej podwyżki. Legia miała jednak trochę szczęścia - z pomocą przyszła jej kontuzja Brazylijczyka.

Legia chciała przedłużyć umowę z Guilherme już od zimy. Po meczach Ligi Mistrzów Brazylijczyk zażądał jednak warunków, na które warszawski klub nie mógł przystać. Gui, który do tej pory zarabiał w stolicy około 20 tysięcy euro miesięcznie, zapragnął zarabiać 50 tys. euro. Wojskowi dawali 30. 

Impas w rozmowach trwał, a Brazylijczyk, którego umowa z Legią kończy się już w grudniu, sposobił się do zmiany otoczenia. W sierpniu, w meczu z Sheriffem Tiraspol, doznał jednak kontuzji więzadła w kolanie, i dopiero wrócił do pełnej sprawności. W tym czasie warszawianie zachowali się wobec niego bardzo elegancko - klub ponowił ofertę i wspierał zawodnika w czasie powrotu do zdrowia. Nie było też mowy o sytuacji podobnej do tej z Poznania, gdzie Nenad Bjelica otwarcie oświadczył, że Kamil Jóźwiak nie gra w Lechu, bo nie chce przedłużyć kontraktu.

Jak poinformował "Przegląd Sportowy" Legia i Gui lada moment dojdą do porozumienia. Piłkarz przystanie na słabsze warunki, ale będzie mógł odejść, jeśli ktoś zdecyduje się wyłożyć na niego milion euro.

Dla Legii ewentualne pozostanie Guilherme to dobra informacja - pomocnik w formie to wyróżniający się piłkarz w szeregach Wojskowych. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezależna.pl/ Gazeta Polska Codziennie dodatek mazowiecki
Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejna ofiara śmiertelna tlenku węgla

/ pixabay.com

  

Około 60-letni mieszkaniec Katowic śmiertelnie zatruł się tlenkiem węgla. Przyczyną mogła być niesprawna instalacja przepływowego ogrzewacza wody. To trzecia w tym sezonie grzewczym ofiara czadu w woj. śląskim. Strażacy apelują o sprawdzenie stanu urządzeń grzewczych i przewodów kominowych.

Do tragedii doszło w nocy w jednym z mieszkań w wielorodzinnym budynku przy ulicy Cynkowej

- poinformowała rzecznik śląskiej straży pożarnej mł. bryg. Aneta Gołębiowska.

Pierwszą w regionie śmiertelną ofiarą tlenku węgla od rozpoczęcia sezonu grzewczego była 56-latka, która zmarła w połowie listopada w Świętochłowicach. Przebywająca z nią w domu nastolatka trafiła do szpitala. Do drugiej tragedii doszło kilka dni później w domu jednorodzinnym w Częstochowie, gdzie zmarła 86-letnia kobieta. Podtruty tlenkiem węgla został też przebywający w tym samym domu mężczyzna.

Od początku tegorocznego sezonu grzewczego Państwowa Straż Pożarna w woj. śląskim odnotowała ponad 400 zdarzeń, w tym ok. 170 pożarów w budynkach mieszkalnych, spowodowanych nieprawidłowym użytkowaniem urządzeń i instalacji grzewczych. W 84 przypadkach w mieszkaniach zadziałał czujnik tlenku węgla. W sumie poszkodowanych zostało 121 osób, w tym 44 dzieci. Trzy osoby poniosły śmierć.

W miniony piątek omal nie doszło do tragedii w Żywcu - czad wydzielał się w jednym z mieszkań trzypiętrowego budynku przy ul. ks. Słonki. Cztery osoby dorosłe oraz pięcioro dzieci trafiło do szpitala z podejrzeniem podtrucia.

Głównym źródłem zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych. Strażacy wskazują, że wadliwe działanie przewodów może wynikać z ich nieszczelności, braku konserwacji i czyszczenia, wad konstrukcyjnych oraz niedostosowania systemu wentylacji do szczelności nowych okien i drzwi.

Aby uniknąć zaczadzenia, należy przeprowadzać kontrole, sprawdzać szczelność przewodów kominowych i systematycznie je czyścić. Trzeba też użytkować sprawne urządzenia, w których spalanie odbywa się zgodnie z instrukcją producenta. Nie należy zasłaniać czy przykrywać urządzeń grzewczych oraz zaklejać kratek wentylacyjnych. Wskazane jest także, by często wietrzyć kuchnie i łazienki wyposażone w termy gazowe.

Tlenek węgla jest gazem bezwonnym, bezbarwnym i pozbawionym smaku. W układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu. Objawami lżejszego zatrucia są ból i zawroty głowy, osłabienie i nudności. Następstwem ostrego zatrucia - przy dużych stężeniach tego gazu - może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa i zawał lub nawet śmierć.

Czad powstaje podczas procesu niepełnego spalania materiałów palnych, które występuje przy niedostatku tlenu w otaczającej atmosferze. Ma silne własności toksyczne. Gromadzi się głównie pod sufitem, ponieważ ma nieco mniejszą gęstość od powietrza.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl