Odważne słowa o imigrantach i przymusowej relokacji. Z tymi faktami trudno polemizować

/ en.wikipedia.org/wiki/Public_domain

  

„Jakiekolwiek formy dzielenia odpowiedzialności za napływ uchodźców nie przyniosły żadnego istotnego efektu. Państwa członkowskie powinny kreować własną politykę w tym zakresie” - oświadczył politykom w Sejmie wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański.

Posłowie na dzisiejszym posiedzeniu wysłuchali przedstawionej przez wiceministra Szymańskiego informacji rządu o udziale Polski w unijnych pracach w czasie zakończonej w czerwcu półrocznej prezydencji maltańskiej w Radzie UE. W środę informację w tej sprawie przyjęła sejmowa komisja ds. UE.

Podczas swojego wystąpienia, Konrad Szymański sporo miejsca poświęcił kwestii kryzysu migracyjnego w Europie. W jego opinii, stanowiła ona jeden z głównych problemów z jakim musiała zmierzyć się prezydencja maltańska.

- Jakiekolwiek formy dzielenia się odpowiedzialnością za napływ uchodźców nie przyniosły do dziś żadnego istotnego efektu. Przymusowa relokacja nie przyniosła poczucia, że Unia Europejska odzyskuje kontrolę nad swoją granicą. Każde państwo członkowskie powinno mieć nie tylko odpowiedzialność, ale i instrumenty kontroli polityki migracyjnej we własnym zakresie, dlatego nie zgadzamy się na to, aby nawet „cząstkowo” przekazywać te kompetencje na poziom instytucji ponadnarodowych. Na tym polega odpowiedzialność państwa za bezpieczeństwo. Polska nie zgodzi się na to, żeby UE przejmowała kompetencje państw członkowskich w zakresie zarządzania granicami i kontroli ruchu migracyjnego – mówił do posłów w Sejmie wiceminister Konrad Szymański.


Zdaniem wiceszefa polskiej dyplomacji kryzys migracyjny znacząco wpływa na stabilność polityczną UE i dlatego jest istotny również z polskiego punktu widzenia. Ponadto zdaniem Konrada Szymańskiego tego problemu nie da się rozwiązać bez „głębokiej reformy systemu azylowego”. Wiceminister MSZ przypomniał, że na początku prezydencji Malty, w La Valletcie przyjęto deklarację, „która do dziś wyznacza inicjatywy UE w zakresie zewnętrznego wymiaru polityki migracyjnej”.

- Jedną z takich inicjatyw jest wyposażenia państw członkowskich w instrumenty, które pozwalają im mieć dostęp do informacji o tym, w jaki sposób odbywa się ruch migracyjny na granicach zewnętrznych UE. To ważny aspekt budowania poczucia kontroli granic UE. Bez tego poczucia, system Schengen „będzie podmywany” - mówił Konrad Szymański.

Jednocześnie wiceszef MSZ zadeklarował, że Polska jest gotowa do czynnego uczestniczenia w planach UE, które zakładają rosnące zaangażowanie w zakresie pomocy humanitarnej i rozwojowej dla krajów Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, z których pochodzi najwięcej uchodźców.

- Wszystkie państwa dostrzegają swój własny interes w tym, aby polityka migracyjna była kontrolowana - stwierdził.


Według Konrada Szymańskiego, ważnym problemem, z którym musi mierzyć się obecnie Unia Europejska jest natomiast polityka sąsiedztwa, która „odczuwa duży kryzys”.

- Z różnych powodów kraje nią objęte nie są w stanie zrealizować oczekiwań europejskich. Najczęściej jest to kwestia ingerencji czynników zewnętrznych – mówił wiceszef MSZ.

W tym kontekście wymienił Ukrainę, która „padła ofiarą agresywnych zachowań Rosji”.

- Oczekujemy, by polityka sąsiedztwa odpowiadała na doświadczenia, które zebraliśmy w ostatnich latach - oświadczył Konrad Szymański.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ekipy ratunkowe poszukują ocalałych z tajfunu

Zdjęcie ilustracyjne Nagano / twitter.com/koris84192501

  

Ekipy ratowników przeszukują dziś w Nagano w środkowej Japonii błotnistą, wysoką do pasa wodę w nadziei na odnalezienie zaginionych osób w następstwie przejścia w sobotę przez ten kraj jednego z najgroźniejszych tajfunów od ponad 60 lat.

W Nagano rzeka Chikuma zalała całe połacie ziemi, w tym głównie dzielnice mieszkalne; woda sięga do drugiego piętra. Na miejscu jest ponad 110 tys. ratowników, w tym 31 tys. żołnierzy samoobrony. Synoptycy przewidują jednak dalsze opady w ciągu dnia.

Według najnowszego bilansu w wyniku tajfunu Hagibis śmierć poniosło 35 osób, ok. 20 osób zaginęło, a 186 zostało rannych.

Pod wodą znalazły się ogromne obszary miast w środkowej i wschodniej Japonii - poinformował japoński nadawca publiczny NHK. Deszcz ma powrócić w tych regionach, gdzie gleba i tak już jest poluzowana w wyniku przejścia tajfunu, budząc obawy przed dalszymi powodziami i lawinami błotnymi.

Tajfun Hagibis uderzył w sobotę w główną japońską wyspę Honsiu, a następnie w niedzielę rano skierował się w stronę morza.

Ministerstwo gospodarki, handlu i przemysłu poinformowało, że w poniedziałek ponad 92 tysiące gospodarstw domowych pozostawało bez prądu, przy czym jeszcze w południe w niedzielę elektryczności pozbawionych było 262 tys. gospodarstw. Około 120 tys. ludzi nie ma dostępu do wody bieżącej.

Hagibis sparaliżował także transport w regionie metropolitalnym Tokio, ale większość połączeń kolejowych i lotniczych została w poniedziałek przywrócona.

Media podkreślają, że Hagibis to najsilniejszy tajfun od 1958 r., jaki nawiedził Japonię; wówczas wskutek przejścia potężnego tajfunu Ida zginęło ponad 1000 osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl