Artysta apeluje do prezydenta Dudy: zdobyliśmy Monte Cassino, więc nie oddawajmy go Niemcom

  

- Albo rozbijemy skamielinę w sądach jednym uderzeniem, albo znów będziemy tylko udawać, że coś robimy. I wtedy przegramy. Bo oni grają naprawdę. To jest tak jak z diabłem. My nie traktujemy diabła poważnie, ale diabeł traktuje poważnie nas. Nam się wydaje, że możemy spokojnie, jakimiś negocjacjami. A tamci ludzie uważają, że albo nas zniszczą, albo pójdą do więzienia, gdy wróci praworządność – powiedział w „Wywiadzie z chuliganem” Andrzej Kołakowski, bard i poeta. Obejrzyj całą rozmowę na portalu Niezależna.pl

Andrzej Kołakowski, autor znanych piosenek „Epitafium dla majora Ognia” i „Przysięga” nie ukrywa, że prezydenckie weta w sprawie reformy sądów odebrał jako cios i apeluje do Dudy, by pozwolił na zdecydowane zmiany w wymiarze sprawiedliwości.


- To jest tak, jakbyśmy zdobywali Monte Cassino. I zdobyliśmy je wreszcie nadludzkim wysiłkiem, a wtedy dowódca powiedział: „Wiecie co Niemcy? Właściwie po co myśmy się o to Monte Cassino bili? Weźcie je sobie, dajmy spokój” – powiedział w programie Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem”.


Najnowszy, niezwykle przejmujący utwór Andrzeja Kołakowskiego to „Ballada o spóźnionych pociągach”, Autor zamieścił w sieci kilka dni po prezydenckich wetach. Utwór mówi o najnowszej polskiej historii i współczesności:

Opóźnienie może zwiększyć się lub zmniejszyć
A my wciąż nie potrafimy być na czas
Kiedy obietnice mają się wypełnić
Opóźnienie zwiększa się o kilka lat (…)

Nazbyt wcześnie podnosiliśmy przyłbice
Nazbyt późno wznosiliśmy w górę miecz
Kiedy lufa wspiera się o potylice
Jest za późno, by przed siebie zacząć biec.

Obejrzyj niezwykle przejmującą rozmowę z Andrzejem Kołakowskim w „Wywiadzie z chuliganem”:
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy poddały się presji naszego regionu. Przyjęły dyrektywę UE niekorzystną dla Nord Stream 2

Bundestag / pixabay.com / clareich

  

Niemiecki Bundestag przyjął dziś nowelizację ustawy o zaopatrzeniu w energię elektryczną i gaz, która stanowi implementację dyrektywy gazowej UE. Tym samym ostatecznie niemieckie partie rządzące zrezygnowały z pomysłu obejścia zapisów dyrektywy, które były niekorzystne dla rosyjskiego monopolisty Gazpromu i budującego się Nord Stream 2. Za nowelizacją głosowali posłowie koalicji rządowej CDU/CSU i SPD oraz opozycyjnej FDP.

- Przyjmujemy unijną dyrektywę gazową w brzmieniu jeden do jednego

 - mówił podczas debaty poseł CDU Peter Bleser.

Wtórował mu deputowany SPD Timon Gremmels, który oprócz tego zapewniał, że "Niemcy bardzo poważnie traktują obawy wschodnich partnerów: Polski i państw bałtyckich", dlatego unijna dyrektywa gazowa jest - jego zdaniem - dobrym kompromisem.

Jednocześnie przedstawiciele koalicji rządowej zgodnie przekonywali, że projekt Nord Stream 2 jest wyłącznie gospodarczym rosyjsko-europejskim przedsięwzięciem.

Dyrektywa gazowa UE, która została znowelizowana w tym roku, zakłada, że operator gazociągu musi być niezależny od dostawcy gazu. Zmiana obejmuje też firmy spoza Wspólnoty, czyli m.in. rosyjski Gazprom i operatora budowanego gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie.

Dyrektywa zakłada, że spod jej obowiązywania mogą być wyłączone gazociągi, których budowa została ukończona przed 23 maja 2019 roku.

Przedstawiciele AfD w Bundestagu, którzy głosowali przeciwko przyjęciu nowelizacji, argumentowali, że nowe prawo spowoduje podniesienie cen gazu i obniży bezpieczeństwo dostaw. Z kolei Zieloni - którzy również sprzeciwiali się przyjęciu ustawy - przekonywali, że Gazprom "tak czy siak uzyska wyłączenie" spod obowiązywania dyrektywy i że budowa Nord Stream 2 jest oznaką nielojalności wobec Ukrainy.

Pracom nad ustawą towarzyszyły kontrowersje. W ubiegłym tygodniu dziennik "Bild" informował, że partie rządzące chciały obejść dyrektywę gazową UE niekorzystną dla Nord Stream 2. Zawarte w niej zapisy miały być rozwodnione. Jak donosiła gazeta, z projektu nowelizacji miał zniknąć zapis dotyczący nieobowiązywania regulacji wobec inwestycji ukończonych przed 23 maja 2019. Słowo "ukończone" zamieniono tam na "trwające".

W przyjętym dziś przez Bundestag wrócono do wersji, którą zawiera dyrektywa UE. Budowa NS2 wciąż trwa. Zostanie ona zakończona prawdopodobnie w połowie 2020 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl