Duchowny rozważał dzisiejsze Słowo Boże. Odnosząc się do czytania z Księgi Jonasza, podkreślił, że przesłaniem dla nas jest to, „żeby szukać prawdy, stawać w niej przed Panem Bogiem, bo prawda nas wyzwala”.

- Żyjąc w kłamstwie zawsze jesteśmy pełni lęku i agresji. Wokół nas są ludzie, którzy żyją w kłamstwie, oni żyją agresją, ich twarze są fizycznie nieraz zniekształcone przez nienawiść. To straszny stan człowieka. To często bałwochwalcy, ludzie, którzy odeszli od Boga przekonani, że oni mają rację, że powinni dominować nad innymi. Dzisiejsza lekcja uczy nas pokory, cierpliwości, wytrwałości w poszukiwaniu prawdy. Tylko życie w prawdzie ma sens

– mówił ks. Małecki.

Kapłan, wyjaśniając dzisiejszą Ewangelię o wizycie Chrystusa w domu Marty i Marii, zaznaczał, jak ważne jest wsłuchanie się w głos serca, głos Pana Boga.

- Generalnie jesteśmy powołani do bycia odpowiedzialnymi za rzeczywistość ziemską. Żeby nasze krzątanie było sensowne, Pan Jezus mówi: zatrzymaj się w biegu, pomyśl, posłuchaj serca, zapytaj Boga, czy jesteś na swoim miejscu, czy to jest twoim zadaniem, czy nie uciekasz od realizacji powołania. To ważne, żeby każdego dnia, rozpoczynając pracę, zatrzymać się u stóp Pana, wsłuchać się w jego słowa, jeśli to możliwe - przyjąć do swego serca

- tłumaczył ks. Henryk Małecki.

W zakończeniu homilii ksiądz prałat zwrócił się do zgromadzonych wiernych:

- Gromadzicie się tutaj z całej Polski, jesteście poszukiwaczami prawdy, stróżami pamięci o wielkiej ranie narodu. To wy nie pozwalacie - zabliźnić się ranie błoną podłości. Spotyka was przykry hejt, nie zawsze przyjemne komentarze, ale dochodzicie do tej prawdy na drodze modlitwy.

Kapłan podkreślił także znaczenie modlitwy różańcowej i ogromny wymiar „Różańca do granic”.

- Różańcem próbujecie tę prawdę wymodlić i to nie jest bezsensowne działanie. To modlitwa, która mówi, że z Bogiem wszystko można osiągnąć, także prawdę, bo On jest źródłem prawdy. Gdy ktoś otwiera się na Boga, daje Mu on światło do poznania, co jest prawdą, a co kłamstwem, to co jest miłością, a co nienawiścią, co szlachetne, a co podłe. Widzimy, jaką mocą jest różaniec, po tych ostatnich dniach, okazuje się, że ta modlitwa przekroczyła granice, że jednoczy narody, że nie jest przeciwko komuś, jak starają się niektórzy wmówić. Modlitwa jest ponad czasem, ma ogromną moc i potencjał. Człowiek modląc się otrzymuje moc i światło. Dzisiaj nasze spotkanie zakończy się także modlitwą, i wierzcie, że ta modlitwa, że to ciągłe przypominanie, dopominanie się o prawdę ma sens i ostatecznie ta prawda zwycięży. Wraz z nią zwycięży miłość. Na prawdzie można budować pojednanie. To kłamstwo zawsze dzieli

- zakończył ks. Małecki.