Pierwsza żona Donalda Trumpa, Ivana Trump, wydała niedawno książkę pt. "Wychowując Trumpa", która odbiła się głośnym echem w USA. Eksżona prezydenta przyznaje, że posiada bezpośredni kontakt do Białego Domu, mało tego - doradza prezydentowi, np. w sprawie social mediów. W jej wypowiedzi padło jednak coś, co nie mogło ujść uwadze obecnej żonie Donalda Trumpa, Melanii:

Mam bezpośredni numer do Białego Domu, ale nie chcę do niego (Donalda Trumpa - przyp. red.) tam dzwonić, bo jest tam Melania . Nie chcę powodować zazdrości czy czegoś takiego, bo tak naprawdę to ja jestem pierwszą żoną Trumpa, tak. Jestem pierwszą damą, ok? 

Na reakcję Melanii Trump nie trzeba było długo czekać. Jej rzeczniczka Stephanie Grisham wydała oficjalny komunikat, w którym stwierdza:

Pani Trump (Melania - przyp. red.) uczyniła Biały Dom domem dla Barrona i prezydenta. Uwielbia mieszkać w Waszyngtonie i rola pierwszej damy jest dla niej zaszczytem. Planuje używać swojego tytułu i pozycji do pomocy dzieciom, a nie sprzedawania książek i zyskiwania rozgłosu

Spór pań Trump o miano "pierwszej damy" zelektryzował amerykańskie media. Sam prezydent na razie nie odniósł się do sprawy.