Spór pierwszych dam? Książka i komentarz Ivany Trump wywołały burzę w amerykańskich mediach!

/ youtube

  

Ivana Trump, pierwsza żona Donalda Trumpa wystąpiła niedawno w programie "Good Morning America", gdzie promowała swoją najnowszą książkę pt. "Wychowując Trumpa". W programie padła wypowiedź, która rozsierdziła obecną żonę prezydenta USA, Melanię Trump. "Tak naprawdę to ja jestem pierwszą żoną Trumpa, tak. Jestem pierwszą damą, ok?" - stwierdziła na antenie stacji ABC Ivana Trump.

Pierwsza żona Donalda Trumpa, Ivana Trump, wydała niedawno książkę pt. "Wychowując Trumpa", która odbiła się głośnym echem w USA. Eksżona prezydenta przyznaje, że posiada bezpośredni kontakt do Białego Domu, mało tego - doradza prezydentowi, np. w sprawie social mediów. W jej wypowiedzi padło jednak coś, co nie mogło ujść uwadze obecnej żonie Donalda Trumpa, Melanii:

Mam bezpośredni numer do Białego Domu, ale nie chcę do niego (Donalda Trumpa - przyp. red.) tam dzwonić, bo jest tam Melania . Nie chcę powodować zazdrości czy czegoś takiego, bo tak naprawdę to ja jestem pierwszą żoną Trumpa, tak. Jestem pierwszą damą, ok? 

Na reakcję Melanii Trump nie trzeba było długo czekać. Jej rzeczniczka Stephanie Grisham wydała oficjalny komunikat, w którym stwierdza:

Pani Trump (Melania - przyp. red.) uczyniła Biały Dom domem dla Barrona i prezydenta. Uwielbia mieszkać w Waszyngtonie i rola pierwszej damy jest dla niej zaszczytem. Planuje używać swojego tytułu i pozycji do pomocy dzieciom, a nie sprzedawania książek i zyskiwania rozgłosu

Spór pań Trump o miano "pierwszej damy" zelektryzował amerykańskie media. Sam prezydent na razie nie odniósł się do sprawy.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Twitter,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kłopoty sędziego Łączewskiego. Odpowie za zgłoszenie przestępstwa, którego nie było?

Sędzia Wojciech Łączewski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Znany sędzia Wojciech Łączewski może mieć poważne kłopoty. Portal tvp.info dotarł do informacji, z której wynika, że sędzia może... stanąć przed sądem m.in. za doniesienie o przestępstwie, którego nie było. Prokuratura wystąpiła już o uchylenie immunitetu Łączewskiemu.

Przypomnijmy, sędzia Wojciech Łączewski miał brylować na Twitterze pod fikcyjnym nazwiskiem. Tak samo działała inna osoba, podająca się za Tomasza Lisa, redaktora naczelnego "Newsweeka". Doszło do kontaktu obu panów, a właściciel konta namawiał rzekomego Lisa na działania antyrządowe.

"Panie Tomaszu! (…) Nie zorientował się pan, że walenie w to towarzystwo przynosi efekt odwrotny od zamierzonego? Sugeruję zmianę strategii"

- pisał, podpisując się jako "znany sędzia, ale z innego profilu".

Aferę ujawnił portal Kulisy24.com, który posłużył się nawet dziennikarską prowokacją. W rozmowie z fałszywym Tomaszem Lisem Łączewski przedstawił się, wysłał swoje zdjęcie, a nawet pojawił się w wyznaczonym miejscu i czasie, gdy poproszono go o spotkanie.  [polecam:https://niezalezna.pl/76272-sedzia-laczewski-trafiony-zatopiony-dziennikarz-ujawnia-ja-go-tam-widzialem]

Łączewski stwierdził, że na jego konto ktoś się włamał, i zawiadomił prokuraturę. Jak dowiedział się portal tvp.info, dowody obciążają... samego Łączewskiego. [polecam:https://niezalezna.pl/225182-sedzia-laczewski-znow-ma-klopoty-nikt-sie-pod-niego-nie-podszywal-biegli-nie-mieli-watpliwosci]

"Ustalenia są jednoznaczne: nie było włamania do internetowych kont sędziego i nie ma śladów, aby ktoś obcy uzyskał dostęp do jego komputerów, tabletu i telefonu"

– mówi rozmówca portalu tvp.info.

Ustalenia portalu tvp.info są szokujące. Ekspertyza miała wykazać, że zdjęcie zrobił sobie sam Łączewski, zostało one także zapisane na jego komputerze. Sędzia miał tłumaczyć się, że w wyznaczonym czasie i miejscu pojawił się, by przekazać książkę znajomemu. Jednak znajomy... miał temu zaprzeczyć.

Niewykluczone, że Łączewski wkrótce usłyszy zarzuty, gdyż kłamstwo w zawiadomieniu to czyn karalny. Prokuratura ma wystąpić o zgodę do sądu dyscyplinarnego o pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, gdyż obecnie Łączewskiego chroni immunitet.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvp.info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl