Zmarła Hanna Szczepanowska, ps. Heban

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Zmarła Hanna Szczepanowska ps. Heban, harcerka Szarych Szeregów; w Powstaniu Warszawskim była łączniczką w zgrupowaniu Mieczysława Niedzielskiego „Żywiciela” na Żoliborzu. Miała 88 lat. Odnawianie ducha narodu polskiego to moja misja i służba - mówiła.

O śmierci Szczepanowskiej poinformował Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Hanna Szczepanowska urodziła się 19 stycznia 1929 r. w Ostrów Komorowie. Była córką legionisty Józefa Szczepanowskiego „Wojno”, po którym - jak podkreślała - nosi nazwisko. 

Wychowanie w patriotycznym domu spowodowało, że Hanna Szczepanowska w czasie niemieckiej okupacji w Polsce sama stała się żołnierzem Armii Krajowej.

Tak opisywała swoją pierwszą „akcję” przeciwko niemieckim okupantom:

Kupiłam tubkę kleju zatykanego przez szpilkę, poszłam do dzielnicy niemieckiej, to było przy Alejach Ujazdowskich, i weszłam do trzypiętrowego budynku , który był zamieszkany przez rodziny niemieckie. Na trzecim piętrze wyjęłam swój klej i pobrudziłam wszystkie klamki. I tak schodziłam piętro niżej, kolejne piętro niżej, aż zabrudziłam wszystkie klamki do samego parteru. Gdy wyszłam na ulicę to powiedziałam: to ja swoją wojnę z Niemcami już załatwiłam

- wspominała Szczepanowska.

W momencie wybuchu Powstania Warszawskiego miała 15 lat. Od pierwszego dnia walk była łączniczką w Harcerskiej Poczcie Polowej.

W Powstaniu Warszawskim „Heban” walczyła przez wszystkie 63 dni. Po powstańczych walkach była w niewoli niemieckiej, m.in. w Bergen-Belsen, była też więźniem kobiecego obozu jenieckiego VI C w Oberlangen, który 12 kwietnia 1945 r. został wyzwolony przez żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.

Po Powstaniu Warszawskim z gruzów jej domu cudem odnalazło się tylko oryginalne zaświadczenie ojca z Pierwszej Kompanii Kadrowej.

Hanna Szczepanowska w 2005 r. była członkinią Komitetu Honorowego Poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich, a w 2007 r. członkinią Komitetu Honorowego Poparcia PiS w wyborach parlamentarnych. Zasiadała też w zarządzie głównym Stowarzyszenia Szare Szeregi; od 2010 r. była wiceprezesem Zarządu Głównego Związku Piłsudczyków.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

19 razy podrywali myśliwce. Prowokacyjna taktyka ze strony Rosji

Zdjęcie ilustracyjne / By Krasimir Grozev - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16252743

  

Od początku roku myśliwce sił powietrznych Bułgarii były podrywane 19 razy po przybliżeniu się do przestrzeni powietrznej kraju samolotów z wyłączonymi transponderami. Przypuszcza się, że chodzi o rosyjskie maszyny - podał dzisiaj portal Mediapool.

Portal powołuje się na źródła w bułgarskim lotnictwie wojskowym. Według nich przestrzeń powietrzna kraju została naruszona tylko raz przez mały rumuński samolot szkoleniowy.

Źródła wskazały, że w przypadkach przybliżania się obcych maszyn do bułgarskiej granicy powietrznej chodzi o prowokacyjną taktykę ze strony Rosji, stosowaną przez nią od lat w regionie Morza Czarnego.

Według źródeł w ministerstwie obrony Bułgarii celem Rosji jest wyczerpanie i tak słabych zdolności bułgarskiego lotnictwa wojskowego, pełniącego bojowe dyżury nad Morzem Czarnym w ramach misji natowskiej Air Policing.

Podczas tych dyżurów Bułgaria dysponuje kilkoma myśliwcami produkcji rosyjskiej MiG-29. W lipcu Bułgaria zawarła ze Stanami Zjednoczonymi umowę na zakup sześciu bojowych i dwóch ćwiczeniowych samolotów F-16 Block 70 o wartości 1,2 mld dolarów, lecz pierwsze maszyny zostaną dostarczone dopiero w 2023 roku.

Do tego czasu na remont i serwisowanie 15 posiadanych przez bułgarskie lotnictwo wojskowe MIG-ów resort obrony przeznaczył 80 mln euro. Remonty ma przeprowadzić Białoruś.

W tym roku do bułgarskiej przestrzeni powietrznej obce samoloty z wyłączonymi transponderami przybliżały się więcej razy w porównaniu z 2018 rokiem, kiedy odnotowano ich 17.

Źródła z resortu obrony, cytowane przez Mediapool, odnotowują, że taką samą taktykę Rosja stosuje nad Morzem Bałtyckim. Na razie wicepremier i minister obrony Krasimir Karakaczanow unika komentarzy na ten temat. Nie odnotowano reakcji również ze strony MSZ Bułgarii - pisze Mediapool.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl