W związku z informacjami medialnymi informujemy, że pan Jan Kudrelek nie jest i nigdy nie był żołnierzem, funkcjonariuszem, ani pracownikiem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Wykonywał doraźne czynności na podstawie umowy - zlecenie, która została rozwiązana

- napisała w komunikacie rzecznik MON ppłk Anna Pęzioł-Wójtowicz.

Odniosła się w ten sposób do dzisiejszej publikacji portalu tvn24.pl, który podał, że Kudrelek - były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa PRL - miał zostać przyjęty do centrali Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Od kilku miesięcy w biurze prawnym Służby Kontrwywiadu Wojskowego pracuje doktor Jan Kudrelek. Opiniuje najpoważniejsze problemy SKW z zakresu prawa karnego i administracyjnego, które potem trafiają na biurka szefów tej służby

- napisał portal.

Według tvn24.pl przed kilkoma laty przeszedł on na policyjną emeryturę, prowadził przez dwadzieścia lat zajęcia z prawa na Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Jego przeszłość w SB miał - według portalu - ujawnić Paweł Kukiz w piosence z 2014 r. „Kundelek Antka Policmajstra”.