Czy Amber Gold kontaktowała się z osobami ochranianymi przez BOR? Komisja żąda dokumentów

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Komisja śledcza zdecydowała dziś, że wystąpi do szefa Biura Ochrony Rządu o informację, czy osoby związane z grupą Amber Gold i spółką Finroyal próbowały się kontaktować z osobami ochranianymi przez BOR. Jeśli faktycznie takie próby miały miejsce, może to oznaczać kłopoty dla wysoko postawionych osób z rządów PO-PSL.

Podczas dzisiejszego posiedzenia sejmowej komisji śledczej jej członkowie przegłosowali kilka wniosków dowodowych. Wśród nich znalazł się wniosek dotyczy wystąpienia do szefa BOR o przekazanie informacji i dokumentów wytworzonych przez Biuro, w tym byłego funkcjonariusza BOR Dariusza Palczewskiego "dotyczących ewentualnych kontaktów lub prób kontaktów osób związanych z grupą Amber Gold i spółką Finroyal z osobami ochranianymi przez BOR".

Ponadto członkowie komisji zdecydowali, że Palczewskiego wezwą na świadka. Jego przesłuchanie - jak wynika z wypowiedzi członków komisji - odbędzie się prawdopodobnie w listopadzie.

Finroyal był parabankiem działającym w czasie funkcjonowania Amber Gold. Według ówczesnych doniesień medialnych obie firmy miały się połączyć.

Komisja zdecydowała też dziś, że będzie wnioskować do resortu finansów o informację dotyczącą kontroli przeprowadzonej przez Pomorski Urząd Skarbowy w Amber Gold w latach 2012-17. Chodzi m.in. o przesłanie takich dokumentów jak: upoważnienia do przeprowadzenia kontroli, protokoły tych kontroli oraz decyzje podatkowe i odwołania od tych decyzji.

Komisja śledcza zawnioskuje też do prokuratora generalnego o ustalenie, czy w ramach postępowania dotyczącego Amber Gold analizowane były rachunki bankowe firmy Excelo, a jeśli tak, to o przekazanie komisji tych dokumentów.

Firma Excelo odpowiadała za reklamę i PR m.in. należących do Amber Gold linii lotniczych OLT Express.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji.

W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express, pod którą działały linie OLT Express Regional (z siedzibą w Gdańsku, wykonujące rejsowe połączenia krajowe) oraz OLT Express Poland (z siedzibą w Warszawie, które wykonywały czarterowe przewozy międzynarodowe). Linie OLT Express rozpoczęły działalność 1 kwietnia 2012 r.

Głośno o sytuacji spółki Amber Gold zrobiło się w lipcu 2012 r., kiedy linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe - zawieszono wówczas wszystkie rejsy regularne przewoźnika, a następnie firma poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r.

Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Ponadto z materiału zebranego do tej pory przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi, która bada, gdzie trafiły pieniądze wyprowadzone z Amber Gold, wynika m.in., że od 15 grudnia 2011 r. do 30 sierpnia 2012 r. na rzecz OLT Express przelano z kont Amber Gold 5,8 mln dolarów i 43,6 mln zł. Jak ustalono, mimo tego OLT Express nie realizowała swoich zobowiązań finansowych wynikających choćby z konieczności uregulowania rat leasingowych za samoloty. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wojskowi planowali zamach stanu

flaga Wenezueli / pixabay.com/Clker-Free-Vector-Images

  

Władze Wenezueli poinformowały o aresztowaniu 27 wojskowych, podejrzanych o próbę zorganizowania zamachu stanu - poinformował Diosdado Cabello, przewodniczący Zgromadzenia Konstytucyjnego, organu lojalnego wobec prezydenta Nicolasa Maduro.

W północnym Caracas aresztowano 25 osób, dwóch żołnierzy zatrzymano w innym miejscu 

- powiedział dziennikarzom Cabello.

Wcześniej o aresztowaniu grupy wojskowych, którzy nawoływali do buntu, informowała Associated Press. Według tej agencji komunikat armii Wenezueli zdawał się potwierdzać doniesienia o rebelii w jednostce Gwardii Narodowej, która wywołała zamieszki w ubogiej dzielnicy Caracas, kilka kilometrów od pałacu prezydenckiego.

Według wojska o godzinie 2.50 czasu lokalnego (godz. 7.50 w Polsce) "mała grupa atakujących" z Boliwariańskiej Gwardii Narodowej ukradła "partię broni" na posterunku wojskowym w Petare w dzielnicy nędzy Caracas i uwięziła czterech żołnierzy.

Następnie grupa udała się do koszar w Cotiza, na północ od Caracas, gdzie nagrała film wideo, który rozpowszechniła na portalach społecznościowych. Na nagraniu buntownicy mówią, że nie uznają prezydenta Maduro i wzywają ludność do udzielenia im poparcia.

Siły policyjne i wojsko, rozmieszczone wokół koszar, użyły gazu łzawiącego wobec okolicznych mieszkańców, którzy przybiegli, by wesprzeć buntowników. Według mediów po aresztowaniu ci ostatni zostali przewiezieni do Fuerte Tiuna, głównego kompleksu wojskowego w kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl