Takiej sytuacji jeszcze nie było. Współpracownik szefa Amber Gold odmawia składania zeznań

Łukasz Daszuta przed komisją; TVP Info/printscreen

  

Świadek odmówił złożenia przyrzeczenia przed sejmową speckomisją badającą aferę Amber Gold. To Łukasz Daszuta, były członek rady nadzorczej piramidy finansowej, najbliższy współpracownik szefa firmy, Marcina P. Nie chciał też składać zeznań.

Dziś po godz. 11 sejmowa komisja śledcza rozpoczęła przesłuchanie Daszuty. Po południu zeznania złożyć ma były pracownik tej spółki Wojciech Pastor.

Komisja nie mogła uzyskać od świadka odpowiedzi na żadne pytanie. Doszło do absurdalenj sytuacji.

Łukasz Daszuta został zapytany przez komisję w którym roku i na jakiej uczelni kończył studia. Stwierdził, że odmawia odpowiedzi.

Świadek systematycznie odmawia odpowiedzi na wszystkie zadane pytania.

Mimo, że mecenas Pawłowski zezwolił świadkowi Daszucie na zeznania nie związane z tajemnicą adwokacką, świadek odmawiał składania zeznań. Padło nawet pytanie: "czy świadek może powiedzieć, czy się urodził". Na to też nie odpowiedział.

Członkowie komisji zadają po kolei pytania. Efekt ten sam. Świadek milczy.

Przewodnicząca Małgorzata Wassermann powiedziała, że świadek  narusza kodeks etyki.

Złamał pan przepisy, wchodząc do sprawy AmberGold jako obrońca. Jest to niedopuszczalne

– powiedziała.

Szefowa komisji Małgorzata Wassermann powiedziała Daszucie, że nie będzie on przesłuchiwny na okoliczności objęte tajemnicą obrońcy czy adwokata.

Absolutnie ze stanowiskiem komisji nie mogę się zgodzić

- odpowiedział. Dodał, że sprawował obsługę prawną Amber Gold od 2011 r. do sierpnia 2012 r. i był też w radzie nadzorczej spółki. Według niego, najważniejsze jednak jest to, że od sierpnia 2012 r. był obrońcą Marcina P., a następnie jego żony Katarzyny P.

Z najwyższym zdziwieniem przyjęliśmy do wiadomości fakt, że jakikolwiek organ pozwolił panu pełnić funkcję obrońcy w tym postępowaniu, co zostało skorygowane w 2014 r.; w końcu ktoś doszedł do tego, że pan powinien mieć inną rolę a nie obrońcy

- odparła Małgorzata Wassermann.

Według niej, Daszuta powinien być "co najmniej świadkiem" w procesie ws. Amber Gold.

Nazwiska Daszuty i Pastora, jako najbliższych współpracowników szefów Amber Gold, Marcina i Katarzyny P., pojawiły się m.in. podczas przesłuchania świadków przed dwoma tygodniami.

Daszuta to dobry współpracownik pana Marcina, często razem wychodzili. Jeśli chodzi o pana Daszutę, to był częściej w pobliżu zarządu niż pan Pastor

- mówił przed komisją b. dyrektor biura bezpieczeństwa Amber Gold Krzysztof Kuśmierczyk.

Nazwisko pana Pastora przewijało się wielokrotnie. Przy wyjazdach do Warszawy on odbierał zarząd z lotniska. Było wiadomym, że Pastor pochodzi z Trójmiasta

- dodał świadek.

Po ukończeniu studiów prawniczych na Uniwersytecie Gdańskim Daszuta rozpoczął pracę w gdańskiej prokuraturze na stanowisku aplikanta. Później został adwokatem.

Znanym bardziej z luksusu, którym się otaczał, niż z sukcesów z sali rozpraw

- pisał w 2012 roku portal se.pl.

Czytaj też: Małżeństwo P. okłamywało wszystkich? Zeznania b. rzecznika Amber Gold wprawiają w osłupienie

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji.

W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express, pod którą działały linie OLT Express Regional (z siedzibą w Gdańsku, wykonujące rejsowe połączenia krajowe) oraz OLT Express Poland (z siedzibą w Warszawie, które wykonywały czarterowe przewozy międzynarodowe). Linie OLT Express rozpoczęły działalność 1 kwietnia 2012 r.

Głośno o sytuacji spółki Amber Gold zrobiło się w lipcu 2012 r., kiedy linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe - zawieszono wówczas wszystkie rejsy regularne przewoźnika, a następnie firma poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r.

Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Z materiału zebranego do tej pory przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi, która bada, gdzie trafiły pieniądze wyprowadzone z Amber Gold, wynika m.in., że od 15 grudnia 2011 r. do 30 sierpnia 2012 r. na rzecz OLT Express przelano z kont Amber Gold 5 mln 800 tys. dolarów i 43 mln 600 tys. zł. Jak ustalono, mimo tego OLT Express nie realizowała swoich zobowiązań finansowych wynikających choćby z konieczności uregulowania rat leasingowych za samoloty.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Miażdżący raport ws. afery Benalli. Pałac Elizejski nerwowo zaprzecza

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/OFFICIAL LEWEB PHOTOS/CC BY-SA 2.0

  

Specjalna komisja prawna francuskiego Senatu opublikowała raport w sprawie byłego współpracownika prezydenta Emmanuela Macrona, Alexandre'a Benalli, który stał się przyczyną skandalu i, zdaniem komisji, zaszkodził bezpieczeństwu prezydenta.

Szef senackiej komisji Philippe Bas powiedział, że w administracji doszło do wielu "błędów i nieprawidłowości" zarówno zanim Benalla został zwolniony z Pałacu Elizejskiego, jak i potem.

"Miało to (negatywny) wpływ na bezpieczeństwo prezydenta" - podkreślił Bas.

Wkrótce po ogłoszeniu raportu komisji Senatu paryska prokuratura poinformowała, że wszczęła wstępne śledztwo w sprawie "ukrywania dowodów" w kilku dochodzeniach, jakie toczą się przeciw Benalli i osobom z jego otoczenia.

Na raport zareagował natychmiast gabinet Macrona. Rzecznik rządu Benjamin Griveaux powiedział po posiedzeniu rady ministrów, że Pałac Elizejski "będzie miał okazję udzielić rzeczowych odpowiedzi na wiele nieprawdziwych twierdzeń, które znajdują się w dokumencie".

Komisja zajęła się tą sprawą, która nazwana została "aferą Benalli", gdy w lipcu 2018 roku "Le Monde" opublikował wideo z demonstracji 1 maja, na którym widać było, jak mężczyzna w hełmie policyjnym wyciąga z tłumu i szarpie młodą kobietę, a następnie bije leżącego mężczyznę. Sprawcę zidentyfikowano jako Benallę, który był wówczas odpowiedzialny m.in. za ochronę prezydenta.

W związku ze sprawą wszczęto wówczas śledztwo dotyczące "użycia przemocy przez osobę pełniącą służbę publiczną", "nadużycia stanowiska" i "bezprawnego użycia symboli zarezerwowanych dla władz publicznych", a Benalla stracił pracę w Pałacu Elizejskim.

Wobec Benalli prowadzone jest również śledztwo ws. domniemanego bezprawnego posługiwania się licznymi paszportami dyplomatycznymi, a we wtorek zastosowano wobec niego areszt tymczasowy, w związku z niedotrzymywaniem warunków nadzoru prokuratorskiego.

Sąd w Paryżu podjął również we wtorek decyzję o aresztowaniu innego współpracownika prezydenta Macrona - i prywatnie przyjaciela Benalli - Vincenta Crase, ponieważ 31 stycznia portal informacyjny Mediapart zamieścił na swych stronach potajemne nagranie kilku rozmów telefonicznych, jakie obaj mężczyźni przeprowadzili 26 lipca. Benalla i Crase byli wówczas objęci prokuratorskim zakazem jakichkolwiek kontaktów dwustronnych.

Afera wokół Benalli doprowadziła do złożenia przez opozycję dwóch wniosków o wotum nieufności wobec rządu Macrona w 2018 roku. Gabinet jednak przetrwał głosowania dzięki większości, jaką ma w parlamencie prezydencka partia LREM. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl