W poniedziałek Rada Programowa Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej ma zaopiniować pismo ministra kultury Piotra Glińskiego w sprawie odwołania ze stanowiska dyrektor Magdaleny Sroki. Pytany w radiowych "Sygnałach dnia" o te kwestię Sellin tłumaczył, że "sytuacja do tego dojrzała", by dyr. Magdalena Sroka odeszła ze stanowiska, bo pogląd wyrażony w podpisanym przez nią liście "jest szokujący".

To oznacza utratę zaufania do obecnej szefowej PISF, więc chcemy się rozstać, w związku z tym będzie konkurs na nowego szefa

 - powiedział Sellin.

Każdy, kto myśli zdrowo o promocji polskiej kultury w świecie i Polski jako takiej, nie powinien spokojnie przechodzić przed faktem takich treści w liście szefowej instytucji państwowej do ważnego środowiska kształtującego opinię publiczną i budującego kinematografię światową, jakim był adresat tego listu

 - dodał.

Przyznał, że sama Sroka miała wyjaśniać, że "w sposób nieświadomy to podpisała", ale, dodał, powinno się ponosić odpowiedzialność za podpisy pod listami na firmowym papierze PISF.

Chodzi o list, który jedna z pracownic PISF-u skierowała do stowarzyszenia amerykańskich studiów filmowych Motion Picture Association of America. Szef Rady Programowej PISF Jacek Bromski ocenił w niedawnej rozmowie z PAP, że list dotyczył zezwolenia na użycie w materiałach reklamowych zdjęć z ceremonii oscarowych, kiedy Andrzej Wajda i Paweł Pawlikowski dostają Oscara.

Był napisany skandaliczną angielszczyzną - adresaci nie bardzo zrozumieli, o co chodzi

 - powiedział Bromski. Jak dodał, "zawarto tam również aluzje do cenzury w Polsce".

Kilka dni temu do sprawy odniosła się Magdalena Sroka, która w rozmowie z Radiem ZET powiedziała, że "jeśli minister kultury chce ją zwolnić przed upływem kadencji, to jest to działanie bezprawne". Kadencja Sroki upływa w 2020 r. Jak podało Radio Zet, dyrektor potwierdziła, że do jej biura wpłynęło pismo z ministerstwa, ale "zamierza je otworzyć dopiero po powrocie do pracy ze zwolnienia lekarskiego, a to nastąpi 16 października". Jej zdaniem nie zaistniała żadna z przesłanek, umożliwiających - zgodnie z prawem - jej odwołanie przed upływem kadencji.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wywołała skandal, wysyłając dziwaczny list do USA. Treść zdumiewała - minister ujawnia kulisy