„Lewy”: zrealizowaliśmy cel, ale nerwy były niepotrzebne

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Robert Lewandowski przyznał, że piłkarska reprezentacja Polski niepotrzebnie doprowadziła do nerwowej końcówki w niedzielnym meczu z Czarnogórą (4:2). - Jednak zrealizowaliśmy cel, jakim był awans do mistrzostw świata – podkreślił kapitan biało-czerwonych.

Po golach Krzysztofa Mączyńskiego (6) i Kamila Grosickiego (16) wydawało się, że podopieczni trenera Adama Nawałki pewnym zwycięstwem zakończą eliminacje. Jednak po trafieniach Stefana Mugosy (78) i Zarko Tomasevic (83) Czarnogórcy doprowadzili do remisu.

Jesteśmy szczęśliwi, że zrealizowaliśmy cel. Jednak nie było łatwo i przyjemnie, a powinno być, kiedy prowadzi się 2:0. Za bardzo się cofnęliśmy i sami uśpiliśmy swoją czujność. W przerwie mówiliśmy sobie w szatni, że nie możemy grać zbyt spokojnie, a musimy dalej atakować i punktować rywali. To jednak oni nas wypunktowali i musieliśmy się obudzić

 – powiedział dziennikarzom po niedzielnym meczu Lewandowski.

Po stracie dwóch goli pokazaliśmy, że najlepszą obroną jest atak. To pokazuje, że chyba nie potrafimy być w pełni skoncentrowani przez 90 minut. Chyba zbyt szybko myślimy, że już jest po meczu. Na tym najwyższym poziomie takie detale decydują o zwycięstwie. Nerwy w końcówce były niepotrzebne

 – ocenił.

Zawodnik Bayernu Monachium w 85. minucie wykorzystał błąd obrońcy rywali, który zbyt lekko podał piłkę do swojego bramkarza.

Chyba murawa na stadionie w Warszawie jest późno układana. Dwa, trzy dni w tym procesie robi różnicę. Dlatego wiedziałem, że piłka może nie poruszać się po murawie zbyt szybko. Dopisało mi szczęście, bo przy próbie wybicia przez bramkarza piłka idealnie odbiła się ode mnie. Nie zostało mi nic innego, jak strzelić do pustej bramki

 – relacjonował.

Napastnik reprezentacji Polski przyznał, że spełniły się jego marzenia o awansie do MŚ.

Ciężko na to pracowaliśmy. Praktycznie od początku eliminacji zdawaliśmy sobie sprawę, że w każdym meczu będziemy musieli walczyć i wyszarpywać punkty. Osiągnęliśmy lepszy wynik niż w eliminacjach Euro 2016, bo teraz zremisowaliśmy i przegraliśmy tylko po jednym meczu. Trzeba jednak podkreślić, że wciąż wiele jest do poprawy w naszej grze. Mamy potencjał i musimy go wykorzystać

 – tłumaczył.

Po meczu do szatni reprezentacji Polski przyszedł prezydent Andrzej Duda.

Akurat w tym czasie byłem pod prysznicem, ale słyszałem co powiedział. Podziękował nam za emocje, za to jak walczyliśmy i radość, jaką daliśmy kibicom. W szatni trochę pośpiewaliśmy, a w hotelu czeka nas wspólna kolacja. Będziemy mogli poświętować

 – przyznał Lewandowski.

Dodał, że w tych eliminacjach było kilka kluczowych momentów. Jednym z nich było ubiegłoroczne zwycięstwo nad Armenią w Warszawie 2:1, które kapitan zapewnił biało-czerwonym już w doliczonym czasie gry.

Nie wiadomo jakby wszystko się potoczyło w przypadku remisu w tamtym spotkaniu. Później ważne były mecze z Rumunią [3:0 na wyjeździe i 3:1 u siebie]. Natomiast przed meczem z Danią (0:4) wszyscy wieszczyli nam awans, a po jednym spotkaniu wszystko się diametralnie zmieniło. Ten zimny prysznic spowodował, że wzięliśmy się w garść. To była jednak ciężka grupa

 – ocenił.

Dodał, że reprezentacja Polski potrzebuje więcej indywidualności.

Mam nadzieję, że będziemy silniejszą drużyną. Jednak nie ma co ukrywać, że w tym momencie nieco brakuje nam jednostek. Liczę, że do mundialu wzmocni nas kilku zawodników. Nie możemy polegać tylko na 11 czy 12 piłkarzach, ale na 20 czy nawet 30. Mamy kilka miesięcy, aby poprawić jakość piłkarską

 – podsumował Lewandowski.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalena.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Minister Zdrowia: Od czwartku wprowadzamy obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej

Łukasz Szumowski / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Musimy powoli w sposób bezpieczny wracać do tej nowej rzeczywistości, ale musimy zachować środki ostrożności, środki, które pozwolą ograniczyć nam transmisję wirusa. W związku z tym od przyszłego czwartku będziemy wprowadzali obowiązek zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej - podał na konferencji prasowej minister Łukasz Szumowski.

To na dzień dzisiejszy, gdy coraz więcej osób jest chorych w Polsce – czasami bezobjawowo – pozwala ochronić nie nas, którzy będziemy nosili te maseczki, ale innych przed nami. W związku z tym od najbliższego czwartku taki będzie obowiązek dla wszystkich w przestrzeni publicznej

– podał minister.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts