Rosja grozi amerykańskim mediom

Kremlin.ru/creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en

  

Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa oceniła, że działania władz USA wobec rosyjskiej telewizji RT są "szczególnym przypadkiem" i ostrzegła, że ewentualna odpowiedź Moskwy może dotyczyć dziennikarzy amerykańskich i media pracujące w Rosji.

Zacharowa oceniła w wypowiedzi dla telewizji NTV, że w Stanach Zjednoczonych wobec rosyjskiej stacji RT "została zastosowana cała machina, w tym naciski administracyjne i propaganda na terytorium USA".

Rzeczniczka MSZ powołała się na zapisy rosyjskiej ustawy o mediach, które przewidują, że w razie wprowadzania przez jakiś kraj ograniczeń wobec mediów rosyjskich Moskwa może zastosować adekwatną odpowiedź wobec korespondentów tego kraju pracujących w Federacji Rosyjskiej.

Po zakwalifikowaniu działań strony amerykańskiej jako ograniczania działalności telewizji RT, mogą być podjęte analogiczne kroki "wobec dziennikarzy i mediów amerykańskich na terytorium Federacji Rosyjskiej" - wskazała Zacharowa.

Zapewniła, że w takim wypadku "nie ma żadnej różnicy, czy te media są mediami państwowymi, finansowanymi bezpośrednio, czy też za niewielkim pośrednictwem poprzez amerykańskie organy państwa, czy też są to media prywatne".

W niezależnym radiu Echo Moskwy szef biura "Washington Post" w Moskwie David Filipov ocenił, że wypowiedzi tego rodzaju pod adresem mediów amerykańskich w Rosji nie są nowe. Wskazał, że do tej pory była to "wojna słów".

Rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina Dmitrij Pieskow ostrzegł w piątek, że w razie nacisków na media rosyjskie za granicą "nie można wykluczać działań, które będą realizowane na zasadzie wzajemności".

W maju rządzące ugrupowanie Jedna Rosja ogłosiło raport o działalności mediów amerykańskich w Rosji, w którym uznało, że zagraniczne media próbują wpływać na politykę wewnętrzną. W raporcie mowa była o materiałach CNN, Głosu Ameryki i finansowanego przez Kongres USA Radia Wolna Europa/Radia Swoboda na temat wyborów parlamentarnych w Rosji w zeszłym roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Warszawa: Zarząd Dróg Miejskich odmówił montażu świateł w miejscu śmiertelnego wypadku

Przejście przy ul. Sokratesa / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) w Warszawie odmówił zamontowania świateł na przejściu przez ul. Sokratesa w Warszawie, gdzie w niedzielę doszło do śmiertelnego wypadku. Mieszkańcy wnioskowali o założenie sygnalizacji świetlnej już w 2014 r.

Mieszkańcy budynków przy ul. Sokratesa w Warszawie już w lutym 2014 r. wystąpili z wnioskiem do ZDM o wykonanie sygnalizacji świetlnej. "Prośba nasza jest podyktowana troską o bezpieczeństwo korzystających z przejścia mieszkańców okolicznych budynków, przy tym przede wszystkim dzieci uczących się w pobliskiej szkole" – napisał w imieniu Wspólnoty Mieszkaniowej Sokratesa 5, 5A, 5B administrator budynków.

W marcu ZDM odpowiedział, że zanim podejmie decyzję o budowie świateł, musi przeprowadzić analizę bezpieczeństwa i warunków ruchu. Kolejny wniosek w sprawie świateł na pasach został skierowany w kwietniu 2014 r. ZDM znów informował o konieczności przeprowadzenia analiz. W maju tego roku ZDM poinformował przedstawicieli wspólnoty mieszkaniowej, że analiza "nie wykazuje konieczności zastosowanie sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych przy ul. Sokratesa w rejonie w rejonie numeru 7".

Mieszkańcy nie dawali za wygraną. Nadal pisali do ZDM. Odpowiedź była wciąż taka sama. "(…) wykonana analiza bezpieczeństwa i warunków ruchu (…) nie wykazuje konieczności zastosowanie sygnalizacji świetlnej na w.w. przejściu dla pieszych" – czytamy w piśmie ZDM z grudnia 2014 r.

Dzięki inicjatywie mieszkańców – w ramach funduszu partycypacyjnego – przy przejściu mają zostać zamontowane punktowe diodowe elementy świecące

– poinformował PAP jeden z mieszkańców budynku przy Sokratesa.

W niedzielę na ulicy Sokratesa samochód marki bmw potrącił pieszego, który przechodził przez ulicę. Mężczyzna zmarł mimo podjętej reanimacji. Dziecko trafiła do szpitala. Kierowca był trzeźwy.Według świadków, którzy relacjonowali przebieg wypadku w mediach, auto uderzyło w pieszych z ogromną siłą, a 33-letni mężczyzna w ostatniej chwili pchnął wózek z dzieckiem oraz żonę w stronę chodnika, ratując im życie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl