Co oznaczają te słowa Trumpa dla Korei Północnej? Raczej nic dobrego…

Prezydent USA Donald Trump / youtube/print screen

  

Prezydent USA oświadczył, że w stosunkach z Koreą Północną „tylko jedno zadziała”, gdyż rozmowy z reżimem w Pjongjangu poprzednich amerykańskich administracji nie przyniosły rezultatów.

Prezydenci i ich rządy rozmawiają z Koreą Północną od 25 lat, zawierano porozumienia, płacono wielkie pieniądze 
– napisał Donald Trump na Twitterze. 

To nie zadziałało, porozumienia były naruszane nim wysechł na nich atrament, czyniono durniów z negocjatorów USA. Przykro mi, lecz tylko jedno zadziała 
– dodał.

Prezydent nie wyraził się jaśniej, co ma na myśli. Wcześniej – jak przypomina Reuters – Trump zapowiadał, że Stany Zjednoczone zniszczą Koreę Północną, jeśli okaże się to konieczne w celu obrony siebie i swych sojuszników.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Nie dajcie się robić Giertychowi w konia" - te słowa Ziobry są najlepszym podsumowaniem debaty!

/ Twitter

  

- Sterta półprawd, kłamstw i manipulacji, okraszona irytacją i ukrytą zazdrością, bo nam się udaje, to co wam się nie udało - powiedział wiceminister Zbigniew Ziobro pod adresem opozycji, odnosząc się do sejmowej debaty ws. wniosku klubu KO-PO o wotum nieufności wobec niego. Z ust ministra sprawiedliwości padły jednak także inne godne zapamiętania słowa.

Ziobro zabierając głos w dyskusji nad wnioskiem powiedział, że spodziewał się poważnej debaty i poważnych argumentów.

"Niestety naiwność (...) dała o sobie znać, bo było jak zwykle, czyli sterta półprawd, kłamstewek, kłamstw i manipulacji, okraszona irytacją i ukrytą zazdrością, dużą zazdrością bo nam się udaje to, co wam się nie udało"

- powiedział minister sprawiedliwości, zwracając się do posłów opozycji .

Odnosząc się do tzw. afery Srebrnej rozpętanej przez "Gazetę Wyborczą", Ziobro stwierdził zaś: "Nie dajcie się robić Giertychowi w konia".

Ziobro odnosił się do zarzutów o pojawianie się w siedzibie resortu sprawiedliwości prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

"W odróżnieniu od was my nie mamy deficytu lidera, bo my mamy przywódcę obozu politycznego, który nie poświęca chwil wolnych na winie i innych delicjach w różnych knajpach w Warszawie, ale poświęca swój czas, swoją służbę sprawom państwa"

- mówił Ziobro.

"Jarosław Kaczyński był w Ministerstwie Sprawiedliwości, kiedy decydowaliśmy o Trybunale Konstytucyjnym (...) był w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdy decydowaliśmy o głównych założeniach związanych z reformą sądownictwa, Jarosław Kaczyński był w Ministerstwie Sprawiedliwości również wtedy, kiedy rozstrzygaliśmy o przepisach związanych z uderzeniem w mafie VAT-owskie, ponieważ w naszym obozie, który też jest zróżnicowany również były poglądy i opinie, które czasami wymagały dyskusji, rozstrzygnięcia, i był, i podejmował rozstrzygnięcia, i bardzo dobrze, że mamy takiego lidera"

- powiedział minister sprawiedliwości.

Ziobro stwierdził, że miejscem merytorycznych rozmów jest siedziba resortu, a rozmowy polityczne odbywają się w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej. "Jarosław Kaczyński był gościem w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdy przychodziło podejmować ważne decyzje i zapewne będzie w przyszłości, gdy będziemy decydować o kolejnych ustawach" - powiedział Ziobro. 

Minister sprawiedliwości odniósł się do zarzutu opozycji, iż przyzwala on na mowę i akty nienawiści.

Czy pamiętacie państwo takiego przewodniczącego klubu parlamentarnego, który mówił: "zastrzelić i wypatroszyć Jarosława Kaczyńskiego"? Czy pamiętacie do jakiej partii należał wtedy, kiedy to mówił? A czy pamiętacie, że kilka miesięcy po tej wypowiedzi niejaki Cyba, były członek PO udał się do Łodzi i zamordował, zastrzelił działacza PiS w zastępstwie za Jarosława Kaczyńskiego, czy wiecie o tym, że w swoich wyjaśnieniach tenże Cyba mówił, że jego wzorem i punktem odniesienia w polityce jest niejaki Janusz Palikot?

- mówił Ziobro.

"Jest pewien paradoks, że siewcy nienawiści chcą uchodzić za baranków i głosicieli pokoju" - stwierdził.

Ziobro komentował też zarzut opozycji, że postępowania ws. tzw. aktów zgonu politycznego wystawionego grupie prezydentów polskich miast zostały umorzone. Minister zwracał uwagę, że to niezawisły sąd stwierdził, iż nie ma w tym wypadku wyczerpanych znamion czynu zabronionego.

Czy wiecie, że większość tych prezydentów gościło sztukę "Klątwa", która w sposób wulgarny obraża uczucia religijne (...), ale aktorka na końcu wygłasza kwestię, która jest tak naprawdę aprobatą zabójstwa Jarosława Kaczyńskiego. Który z tych prezydentów temu się sprzeciwił? Kto z was złożył zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie, nawoływanie do zabójstwa, kto? Podwójne standardy, hipokryzja

- oświadczył Ziobro.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl