Merkel zapowiada oficjalnie rozmowy koalicyjne

Foto: Michael Lucan, Lizenz: CC-BY-SA 3.0 de

  

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała po raz pierwszy na zjeździe młodzieżówki CDU Junge Union w Dreźnie podjęcie rozmów o utworzeniu koalicyjnego rządu z FDP i Zielonymi. Merkel przyznała, że wynik uzyskany w wyborach przez CDU/CSU rozczarował.

"Naszym celem jest stworzenie stabilnego i niezawodnego rządu chadeków, FDP i Zielonych" - oświadczyła Merkel. "Stoimy w obliczu trudnych negocjacji" - zaznaczyła szefowa rządu. Zapewniła, że CDU i CSU będą zabiegać o powstanie rządu zdolnego do sprawnego rządzenia, "aby w 2021 roku można było powiedzieć, że Niemcom powodzi się trochę lepiej niż w 2017 roku". "Chcę, aby się to udało" - dodała.

Agencja DPA podkreśliła, że Merkel po raz pierwszy od wyborów oficjalnie zapowiedziała podjęcie rozmów koalicyjnych z FDP i Zielonymi.

Merkel podkreśliła, że SPD, z którą chadecy wspólnie rządzili w minionych czterech latach, "nie będzie w najbliższej przyszłości zdolna do współrządzenia".

Nie należy zaprzątać sobie głowy (myślami o kontynuacji koalicji z SPD), lecz należy skoncentrować się na tym, co jest przed nami: najpierw na rozmowach między CDU i CSU, a następnie z FDP i Zielonymi

- wyjaśniła szefowa CDU.

Merkel przyznała, że wspólny rząd z liberałami i Zielonymi będzie "czymś całkowicie nowym". "Na szczeblu całego kraju chadecy nigdy przedtem nie współpracowali z Zielonymi" - wyjaśniła. Zapowiedziała, że na powstanie takiej koalicji po zakończeniu rozmów zgodę będzie musiał wyrazić zjazd partii. Wcześniej mowa była o tym, że taką decyzję podejmie kierownictwo partii.

Pomiędzy ewentualnymi koalicjantami istnieją poważne różnice zdań między innymi na politykę migracyjną, energetykę czy komunikację, a także kwestie bezpieczeństwa wewnętrznego. Szczególnie sobie dalekie są bawarska CSU i Zieloni.

Merkel przyznała, że wynik uzyskany przez blok partii chadeckich CDU/CSU w wyborach do Bundestagu jest rozczarowujący, a jednym z powodów słabego wyniku był kryzys migracyjny. Szefowa rządu broniła swojej decyzji z września 2015 roku o otwarciu granicy dla uchodźców. Za "dziecinadę" uznała zarzut, że "zaprosiła" migrantów do Niemiec. Zapewniła, że sytuacja z 2015 roku, gdy do Niemiec przyjechało 900 tys. migrantów z Bliskiego Wschodu, więcej się nie powtórzy. Kanclerz przyznała, że pomiędzy CDU a bawarską CSU istnieje różnica zdań w sprawie ewentualnej ustalonej przez rząd "górnej granicy" migrantów, którzy mogą wjechać do Niemiec.

Blok partii chadeckich CDU/CSU wygrał wybory parlamentarne, jednak zdobyte poparcie 33 proc. jest najgorszym wynikiem od 1949 roku. Współrządząca obecnie SPD poniosła klęskę i postanowiła przejść do opozycji. W tej sytuacji jedynym możliwym wyjściem, poza wcześniejszymi wyborami lub rządem mniejszościowym, co Merkel zdecydowanie odrzuca, jest koalicja chadeków z FDP i Zielonymi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Abp Głódź apeluje: "Jeśli się bijemy w piersi, to najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze"

Abp Sławoj Leszek Głódź / Fotomag/Gazeta Polska

  

Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne – mówił metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź w „Gościu Wiadomości". Podkreślił, że zabójstwo Pawła Adamowicza to „wydarzenie bez precedensu w ostatnich dziesięcioleciach”.

Metropolita zaznaczył, że czas przed pogrzebem prezydenta Gdańska jest „wezwaniem dla wszystkich do miłości, pokoju, zgody, rachunku sumienia, a nade wszystko, do uderzenia się we własne piersi”. [polecam:https://niezalezna.pl/254646-sejm-uczcil-pamiec-pawla-adamowicza-minuta-ciszy-schetyna-zegnamy-kolege-i-przyjaciela]

Ciszej nad tą trumną. Mamy dość wojen, zarówno tych zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Trzeba nam solidarności, spokoju, miłości. Trzeba zacząć od prostych słów, o których mówił papież Franciszek: dziękuję, proszę, przepraszam

– mówił abp Głódź.

Zwrócił również uwagę, że „prezydent Adamowicz ostatnie przesłanie skierował pod znakiem: dzielmy się dobrem, szukajmy dobra”. 

I z tym gestem wzniesionej ręki ze światłem do nieba, zakończył życie. Ale to jego przesłanie pozostaje dzisiaj jego testamentem dla nas wszystkich

– powiedział arcybiskup. 

Abp Głódź przypomniał, że rodzina zamordowanego prezydenta prosi, aby nie eskalować napięcia.

Wierzymy, że dobro jednak zwycięży to zło. Nie możemy bazować na negacji, bo negacja zawsze rodzi negację. Ona nie jest twórcza. I jeśli się bijemy w piersi, najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze

– mówił. 

Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne

– zauważył hierarcha.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl