Pierwszy – trudny i emocjonujący etap mamy za sobą. Wrzesień przebiegł spokojnie, uczniowie są w szkołach, są podręczniki, nauczyciele już do czerwca, przed wakacjami zostali przeszkoleni, podstawy programowe podpisane zostały podpisane 14 lutego. Teraz kończymy dyskusję, czy też omawianie podstaw programowych do liceum ogólnokształcącego – powiedziała minister.

Anna Zalewska wskazała, że resort cały czas monitoruje wdrażanie reformy.

Każdy tydzień przynosi kolejne rozwiązania, kolejne zdarzenia. Jest spokojnie, dzieci się uczą, rodzice wiedzą wszystko, są podręczniki, nauczyciele są przeszkoleni. Teraz oczywiście kolejne etapy, bo tak naprawdę przed nami rozpoczęcie realizacji nowych podstaw programowych w klasie I, IV i VII. W I mamy podstawy programowania, grę w szachy, która wzmacnia matematykę, czytamy na głos, po to, żeby przyzwyczajać do czytania, mamy o 70 godzin więcej informatyki, o 105 godzin więcej nauk przyrodniczych. Przed nami szerokopasmowy internet w całej Polsce – dodała minister Zalewska.

W ocenie szefowej MEN, jest problem z samorządowcami w dużych miastach.

Samorządowcy chcąc trochę oszczędzać na subwencji oświatowej pozwalają na to, że w ich szkołach jest zbyt dużo uczniów i lekcje są do godziny 17, 18. Ale tak było przed przekształceniem. My pilnowaliśmy tylko tego i aż tego, żeby klasy się nie łączyły i żeby były małe klasy – tłumaczyła.

Minister edukacji poiformowała, że "w tej chwili w szkołach podstawowych jest średnio 19 osób".

To daje możliwość do zupełnie innego uczenia, tym bardziej że jesteśmy liderem edukacji włączającej, czyli edukacji gdzie dziecko ze specjalnymi potrzebami jest "normalnie" w klasie – mówiła Zalewska.