Johnny Daniels ujawnia, dlaczego Donald Trump tak zachwycił się Polską: On kocha wszystkich, którzy walczą o wolność

/ TVP Info; print screen

  

Gościem programu „Minęła 20”, prowadzonego przez Michała Rachonia, był Johnny Daniels, kierujący fundacją From The Depths, honorującą Polaków ratujących Żydów w czasie II wojny światowej. Wskazywał on, jakie były przyczyny zachwytu Donalda Trumpa Polską i naszą historią.

Według Danielsa, prezydent USA tak bardzo docenia Polskę i Polaków, ponieważ szanuje wszystkich, którzy walczą o wolność i demokrację, a osoby, które na zaproszenie Danielsa przyjeżdżają regularnie do Polski zauważają, że demokracja w Polsce w żaden sposób nie jest zagrożona, wbrew medialnej narracji lansowanej przez środowiska liberalne.

W dalszej części programu gość Michała Rachonia odniósł się również do kwestii kryzysu migracyjnego. Podkreślił, że otwarcie granic dla osób bez dokumentów, „które powodują zamachy” w konsekwencji doprowadzi do sytuacji, w której ludzie powiedzą „stop”.

Oficjalny życiorys Danielsa wygląda imponująco, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że ma on 31 lat (wygląda na więcej). Poważny, dobrze zbudowany, zapewne przystojny. Jak czytamy w CV, „potomek polsko-żydowskiej rodziny zamordowanej podczas Holocaustu”. Urodził się w Londynie, wyemigrował do Izraela, tam służył w jednostce spadochroniarzy Sił Obronnych Izraela. Skończył w randze sierżanta. Z wojska trafił do Knesetu, był szefem sztabu wicemarszałka i doradcą wiceministra obrony i ambasadora Izraela w USA. Doradzał politykom z USA, Izraela i Europy, a „The Jerusalem Post” pisał o nim jako o „najbliższym Trumpa obywatelu Izraela”. Od początku stawiał na obecnego prezydenta USA jako zwycięzcę wyborów. Dbał o jego wizerunek m.in. w Izraelu.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Żydowski łącznik. Doświadczony gracz. Sylwetka Jonny’ego Danielsa

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, TVP Info

Tagi

Wczytuję komentarze...

Demonstracja przed Notre Dame

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/digital341

  

Kilkadziesiąt osób z francuskich organizacji zajmujących się bezdomnymi demonstrowało przed zniszczoną w pożarze katedrą Notre Dame w Paryżu, apelując o pamięć o najuboższych.

Przed świątynią zebrało się ok. 50 osób. Niektórzy z nich trzymali w rękach plakaty z hasłem: "1 miliard w 24 godziny". "Notre Dame potrzebuje dachu, my też potrzebujemy dachu" - skandowano.

Jak podaje AP, kilkugodzinny protest przebiegał pokojowo.

W niedzielę po wielkanocnym nabożeństwie arcybiskup Paryża Michel Aupetit powiedział, że władze powinny zmienić podejście do wyspy, na której mieści się zniszczona katedra, i "zrobić na niej miejsce dla ubogich". Dodał: "Ubodzy i bezdomni są tu (w Notre Dame) w domu... Zawsze mogą pójść do kościoła i się ogrzać i wiedzą, że nie będą wyrzuceni".

W sumie na rekonstrukcję świątyni zebrano już około miliarda euro; środki wysyłają zarówno miliarderzy czy duże firmy, jak i zwykli obywatele. W pierwszych godzinach po pożarze wsparcie na rzecz odbudowy katedry zadeklarowali m.in. Bernard Arnault, powiązany z grupą luksusowych marek odzieżowych LVMH, który planuje przekazać na ten cel 200 mln euro, i multimilioner Francois-Henri Pinault, który zapowiedział przeznaczenie 100 mln euro.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl