Skandaliczne oświadczenie ambasady Rosji. Bezpardonowo zaatakowano polski rząd

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Na pomniku Armii Czerwonej w Szczyrku ktoś czerwoną farbą namalował znak Polski Walczącej. Ambasada Rosji wydała w tej sprawie specjalne oświadczenie, pełne skandalicznych uwag i nieprawdziwych zarzutów pod adresem polskiego rządu. Rosjanie domagają się również natychmiastowej naprawy pomnika.

Obecnie policja prowadzi śledztwo w sprawie zniszczenia pomnika i poszukuje sprawcy. 

Ambasada Rosji w Polsce wydała w tej sprawie specjalne oświadczenie. Strona rosyjska atakuje polską politykę historyczną, twierdząc, że niszczenie pomników... to wina władz:

Chodzi o trwającą bachanalię wokół dziedzictwa wojennego i historycznego, odpowiedzialność za którą ponoszą władze kraju. W gruncie rzeczy podobne przestępcze wyczyny stanowią bezpośredni skutek tak zwanej "polityki historycznej" oficjalnej Warszawy, krzewionej przez nią sfałszowanej wersji kluczowych wydarzeń XX wieku [...] Zgodnie z tymi wypaczonymi wyobrażeniami nasi żołnierze-wyzwoliciele są obwoływani w Polsce "okupantami", a monumenty, upamiętniające ich bohaterski czyn, pod przykrywką pseudoprawomocnych decyzji są skazywane na totalną likwidację jako niechciane materialne świadectwo decydującego wkładu ZSSR w zwycięstwo nad faszyzmem, stają się celem dla różnego rodzaju ludzi z marginesu społecznego – stwierdza w oświadczeniu.

Strona rosyjska "stanowczo żąda od polskiej administracji usunięcia skutków kolejnego aktu wandalizmu, przywrócenia pierwotnego wyglądu pomnika w Szczyrku, znalezienia i ukarania winnych". Powołuje się przy tym na umowę międzyrządową, dotyczącą ochrony miejsc pamięci, zawartą między rządem Polski (wówczas rządziło SLD) a rządem Rosji.

Przypomnijmy, że usuwanie czy niszczenie pomników tzw. „wdzięczności Armii Czerwonej” z polskiej ziemi za każdym razem spotyka się z protestami Rosji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: slask.onet.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Katastrofa śmigłowca w Grecji

zdjęcie ilustracyjne / Klearchos Kapoutsis CC BY 2.0

  

Na akwenie otaczającym port Poros na greckiej wyspie o tej samej nazwie trwają poszukiwania śmigłowca, który wpadł tam we wtorek do morza wraz z greckim pilotem i dwoma rosyjskimi pasażerami. O losie tych osób nic na razie nie wiadomo - podały greckie media.

Port Poros leży około 60 kilometrów na południe od Aten. Powołując się na miejscowego burmistrza prywatny grecki nadawca Skai poinformował, że wyspa jest obecnie bez prądu, gdyż śmigłowiec zerwał linię wysokiego napięcia, łączącą ją z odległym o 200 metrów lądem stałym.

Według wstępnych przypuszczeń przyczyną wypadku była usterka techniczna, która wywołała pożar śmigłowca. Spadając maszyna zawadziła o przewody energetyczne.

Należący do służby lotniczej renomowanego hotelu śmigłowiec wystartował z lądu stałego niedaleko wyspy Poros i leciał do międzynarodowego portu lotniczego w Atenach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl