„Nie składamy parasolek” krzyczą uczestniczki #CzarnyProtest. A frekwencja... zobaczcie sami

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W rocznicę tzw. czarnych protestów w wielu miastach zorganizowano dziś manifestacje pod hasłem „Czarny wtorek”. Ich organizatorzy zbierają podpisy pod projektem liberalizującym prawo do aborcji. Wśród uczestników czarnego protestu są politycy totalnej opozycji, którzy ochoczo pozują do zdjęć. Jednocześnie w sprzeciwie wobec protestu odbywają się pikiety działaczy ruchów pro-life. Choć protesty zaplanowano w wielu miastach, internauci już donoszą, że frekwencja nie powala. W Kielcach zebrało się nieco ponad 50 osób, a w Nowym Sączu ok 30.

3 października mija dokładnie rok od tzw. czarnych protestów - akcji zorganizowanej przez Ogólnopolski Strajk Kobiet w sprzeciwie wobec wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji. Dziś w ramach „czarnego wtorku” w wielu miastach w Polsce m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku odbywają się manifestacje i pikiety.

W Warszawie ubrani na czarno uczestnicy trzymają transparenty z hasłami: „Piekło kobiet trwa”, „Moja wagina, nie twoja broszka”, „Brak legalnej aborcji zabija”. Co chwilę skandują również na przemian hasła: „Polki walczące, są nas tysiące”, „Solidarność jest kobietą”, „Chcemy kochać, nie umierać”, „Chcemy edukacji, nie indoktrynacji”, „Beata niestety, twój rząd obalą kobiety”. Przy dźwiękach bębnów manifestujący sprzed Pałacu Kultury idą na Pl. Zamkowy. Na czele marszu uczestnicy niosą baner z napisem „wściekłe Polki”, za nimi idzie grupa osób z czarnymi parasolkami układającymi się w napis: „dość piekła kobiet”. Maszerujący trzymają też niebieską wstążkę symbolizującą przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet.

Jak wynika z informacji TVN24, organizatorzy zapewniają, że w proteście w Warszawie bierze udział... 2 tys. osób. Frekwencja protestujących w innych miastach również nie powala. Na przykład W Kielcach zebrało się nieco ponad 50 osób.  W Nowym Sączu protestujących było ok 30.

Frekwencja wśród uczestników czarnego protestu jest dziś obiektem kpin internautów:


 

Demonstracji towarzyszy zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem liberalizującym przepisy aborcyjne, przygotowanym przez komitet Ratujmy Kobiety 2017, choć zebrano już pod nim wymagane 100 tys. Podpisów.

Jednocześnie, w ramach sprzeciwu wobec „czarnego wtorku”, pod hasłem „Ratuj kobiety - Zatrzymaj Aborcję!” odbywa się pikieta zwolenników zaostrzenia prawa aborcyjnego. Przy stacji metra Świętokrzyska zebrało się kilkanaście osób, maja ze sobą duży transparent z napisem: „500 dziewczynek rocznie zabijają aborterzy. Ratuj kobiety, zatrzymaj aborcję”.

- Chcemy pokazać, że w Polsce zabija się dzieci w majestacie prawa i jest to ok. 500 dziewczynek rocznie. Chcemy także pokazać, że kobiety, które idą pod tzw. hasłem „ratujmy kobiety”, tak naprawę nie ratują kobiet, tylko zabijają dzieci, które mają takie samo prawo do życia jak każdy człowiek. Nie możemy milczeć, godząc się na zakłamanie, które się dzieje. Walczymy o każde poczęte życie – mówi Patrycja Zdziech z Fundacji Życie i Rodzina.

Wśród uczestników czarnego protestu pojawili się politycy totalnej opozycji. Chętnie pozują oni do zdjęć i relacjonują przebieg protestu na swoich profilach w mediach społecznościowych.

 
 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie prezydentem do 2030 roku

zdjęcie ilustracyjne / Christine Clark CC BY 2.0

  

Egipska komisja wyborcza podała dziś wieczorem, że uczestnicy trzydniowego referendum w sprawie poprawek do konstytucji opowiedzieli się za umożliwieniem prezydentowi Abd el-Fatahowi es-Sisiemu pozostania na stanowisku do 2030 roku.

Przewodniczący Komisji Laszin Ibrahim poinformował, że poprawki zaaprobowało 88,83 procent głosujących. Frekwencja w referendum, które zakończyło się w poniedziałek, wyniosła 44,33 procent.

Według poprzednich zasad Sisi powinien ustąpić w 2022 roku po zakończeniu drugiej czteroletniej kadencji. Dzięki zmianie art. 140 ustawy zasadniczej ma on prawo do przedłużenia obecnej kadencji o dwa lata i może ubiegać się o jeszcze jedną, tym razem już sześcioletnią kadencję, co potencjalnie doprowadzi do tego, że utrzyma się na urzędzie do 2030 roku.

Zgodnie z poprawkami prezydent będzie mógł wyznaczać sędziów. Zostanie też rozszerzona rola armii, a także jurysdykcja sądów wojskowych w sprawach dotyczących cywilów. Będzie przywrócony Senat, a w Izbie Reprezentantów, która będzie niższą izbą parlamentu, jedna czwarta miejsc będzie zarezerwowana dla kobiet.

Członkowie partii opozycyjnych głosowali przeciwko zwiększeniu uprawnień prezydenta, lecz mają oni zbyt mało głosów w parlamencie, aby nie dopuścić do zatwierdzenia propozycji zmiany konstytucji. Argumentują oni, że nowe prawo to droga do autorytaryzmu i ograniczenia niezależności sądów.

Sisi stał na czele wojskowego przewrotu, wskutek którego w 2013 r. odsunięto od władzy demokratycznie wybranego prezydenta Mohammeda Mursiego. W 2014 r. został wybrany na prezydenta, a w zeszłym roku zapewnił sobie reelekcję - w głosowaniu, w którym praktycznie nie miał konkurentów, bo jego potencjalnych rywali zmuszono do rezygnacji bądź aresztowano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl