We wtorek rząd zdecyduje, czy podwyższyć kwotę wolną

pixabay.com

  

Rząd we wtorek zajmie się m.in. projektem nowelizacji ustaw o podatkach dochodowych: PIT, CIT i podatku ryczałtowym, który zakłada podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł z obecnych 6,6 tys. zł oraz szereg rozwiązań, których celem jest uszczelnienie CIT.

Projekt przewiduje podniesienie do 8 tys. zł kwoty wolnej od podatku dla podatników osiągających dochód nieprzekraczający tej kwoty. W takim przypadku kwota zmniejszająca podatek wyniesie 1 tys. 440 zł. W przypadku dochodów w przedziale 8 tys. zł - 13 tys. zł (obecnie 11 tys. tys.) kwota wolna będzie stopniowo malała do 3091 zł, co pozwoli zmniejszyć podatek o 556,02 zł.

Podatnicy, których dochody przekroczą 13 tys. zł, ale będą niższe od górnej granicy pierwszego przedziału skali podatkowej (85 tys. 528 zł), będą korzystać z kwoty wolnej w wysokości 3091 zł, czyli zmniejszą podatek o 556,02 zł. W przypadku podstawy obliczenia podatku wyższej od 85 tys. 528 zł, kwota zmniejszająca podatek będzie maleć z poziomu 556,02 zł do zera przy dochodzie wynoszącym 127 tys. zł.

Założono też podwyższenie wysokości niektórych zwolnień podatkowych z ustawy o PIT. Chodzi o regulacje dotyczące: zapomóg z funduszu zakładowej organizacji związkowej otrzymywanych w przypadku indywidualnych zdarzeń losowych, świadczeń z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, dopłat do wypoczynku. Zmiany mają dotyczyć też zwiększenia kwoty zwolnienia dla świadczeń otrzymanych przez pracownika od pracodawcy z tytułu: objęcia dziecka pracownika opieką sprawowaną przez dziennego opiekuna lub uczęszczania dziecka pracownika do żłobka lub klubu dziecięcego; uczęszczania dziecka pracownika do przedszkola.

Zaproponowano też podniesienie do 10 tys. 80 zł (z 9 tys. 120 zł) dochodu osoby niepełnosprawnej będącej na utrzymaniu podatnika, uprawniającego tego podatnika do odliczenia od swojego dochodu wydatków ponoszonych na cele rehabilitacyjne tej osoby niepełnosprawnej.

Projekt wprowadza też roczny limit dochodów z tytułu najmu - w wysokości 100 tys. zł - do którego zastosowanie może mieć 8,5 proc. zryczałtowana stawka podatku. Nadwyżka dochodów z najmu powyżej tej kwoty będzie opodatkowana stawką 12,5 proc.

Projekt zawiera ponadto przepisy, których celem jest - jak wskazano - ułatwienie prowadzenia działalności gospodarczej, w szczególności przez małych i średnich przedsiębiorców. Do zmian pozytywnie oddziałujących na biznes zaliczono np. podwyższenie z obecnych 3,5 tys. zł do 10 tys. zł, limitu jednorazowej amortyzacji; zniesienie obowiązku zgłaszania prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów; zwolnienie z obowiązku wpłaty zaliczki na podatek dochodowy, gdy nie przekracza ona 1 tys. zł.

Rząd zajmie się również projektem ustawy, który zakłada, że w związkach zawodowych będą mogły się zrzeszać osoby zatrudnione na podstawie tzw. śmieciówek. Chodzi o umowy o dzieło i umowy zlecenie. Według proponowanych przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej rozwiązań, do związków zawodowych będę mogły należeć także osoby samozatrudnione.

Projekt ma realizować wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r., który orzekł wówczas, że ograniczenie udziału w związkach zawodowych do pracowników zatrudnionych na etacie jest niekonstytucyjne. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

2 lipca wyrok ws. podpalenia i śmierci kobiety

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Kary dożywocia domaga się prokuratura dla Pawła K., oskarżonego o podpalenie uwięzionej w altanie kobiety. Pokrzywdzona zmarła, a jej partner, unikając śmierci w drewnianej konstrukcji, doznał poważnych poparzeń. 2 lipca krakowski sąd wyda wyrok w tej sprawie.

Prokuratura podczas dzisiejszej rozprawy przed krakowskim sądem okręgowym, domagała się dla Pawła K. kary dożywotniego pozbawienia wolności. Jak zaznaczono, na zachowanie sprawcy miał wpływ alkohol, więc konieczne jest skierowanie go na terapię uzależnień. Oceniono, że ma on też skłonność do agresji i ulegania impulsom w sytuacjach trudnych, kiedy spotyka się z odmową zaspokojenia swoich potrzeb.

Z kolei obrona K. wniosła o zastosowanie kary w dolnych granicach, z uwagi na jego postawę, zaprezentowaną zaraz po czynie, którego się dopuścił. W ocenie obrońcy, nie można zapominać, że oskarżony od początku współpracował z organami ścigania, składał obszerne, obciążające samego siebie wyjaśnienia, i te okoliczności powinny zostać wzięte pod uwagę przy wymierzeniu kary. "Żałuję tego, co się stało. (...) Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie" - mówił oskarżony.

Paweł K. został oskarżony o to, że w marcu ub.r., działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia, napadł na dwie osoby, przebywające w drewnianej altanie na terenie Krakowa. Zamieszkałego w niej mężczyznę kilkukrotnie uderzył pięściami w głowę i twarz. Z kolei jego partnerka życiowa była przez napastnika bita i duszona, a następnie rozstała rozebrana, skrępowana i przywiązana do wbitego w ścianę gwoździa, co uniemożliwiło jej ucieczkę. Później K., działając ze szczególnym okrucieństwem, podpalił drewnianą altanę, pozostawiając w niej nieprzytomnych ludzi.

Według prokuratury, swoim zachowaniem doprowadził do pozbawienia życia pokrzywdzonej oraz zamierzał pozbawić życia również pokrzywdzonego, który jednak zdołał wydostać się z płonącego pomieszczenia, doznając przy tym poparzeń. Policja ustaliła, że mężczyzna ten nie zdołał wyciągnąć z pożaru uwięzionej kobiety, gdyż ogień objął całą konstrukcję. Poinformowano, że do zdarzenia doszło podczas libacji alkoholowej, a po podpaleniu sprawca dłuższy czas pozostał w altanie, aby uniemożliwić zaatakowanym ucieczkę.

Sprawa była szeroko komentowana przez krakowskie media. Jak podawały, 50-letni wówczas Paweł K. i jego ofiara, 39-letnia Anna K., mieli znać się od dziecka, a kilka lat przed atakiem utrzymywać relacje intymne. Podczas alkoholowej libacji K. ponownie zaproponował jej zbliżenie, wcześniej bijąc jej obecnego partnera. Późniejszy atak miał być zemstą za odmowę ze strony kobiety.

Oskarżony był już karany sądownie. Za popełnione czyny będzie podlegał karze nie krótszej niż 12 lat, 25 lat lub dożywotniego pozbawienia wolności. Wyrok w tej sprawie zapadnie 2 lipca.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl