Juncker coś wreszcie zrozumiał? Te słowa zaskoczą Tuska i "totalnych" z Warszawy

/ twitter.com/JunckerEU

  

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w dzisiejszym wywiadzie dla gazety "Bild" odniósł się do tematu sankcji finansowych przeciwko Polsce i Węgrom. Stwierdził, że dopóki dialog z tymi krajami nie został zakończony, jest przeciwny karom.

Uważam, że byłoby błędem nakładanie na Polskę i Węgry sankcji finansowych, dopóki ścieżka dialogu nie została zamknięta

 - powiedział Juncker "Bildowi".

Jak zaznaczył, "leży mu na sercu" to, by podziały między Wschodem, Zachodem i Środkiem Europy nie uległy dalszemu pogłębieniu.

Juncker przypomniał, że w swoim niedawnym przemówieniu o sytuacji UE "wyraźnie zaznaczył", że "szacunek dla norm prawnych musi być stałą europejską cnotą".

Rozmawiamy o tym po sportowemu, zarówno z Polską, jak i z Węgrami. Jak na razie, bez widocznych postępów

 - zauważył.

Pytany o kryzys uchodźczy, Juncker powiedział, że "historia przyzna rację Angeli Merkel". Jak dodał, niemiecka kanclerz nie podjęła decyzji (o otwarciu granicy) "w wieży z kości słoniowej". "Konsultowała to z wieloma (osobami), które teraz się chowają" - zaznaczył. "Co by się stało, gdyby pozwolono uchodźcom na dalsze koczowanie w brudzie na dworcu w Budapeszcie?" - zapytał Juncker.

Niemcy postąpiły słusznie; humanitarna postawa przynosi Niemcom zaszczyt

 - podkreślił szef KE.

W nocy z 4 na 5 września 2015 roku Merkel podjęła decyzję o przyjęciu kilku tysięcy uchodźców, którzy po długim koczowaniu na dworcu w Budapeszcie ruszyli na piechotę w kierunku Austrii i Niemiec. Swoją decyzję konsultowała z Wiedniem i Budapesztem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Drugi przetarg na przebudowę pasa startowego

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Bartlomiej Mostek/CC BY-SA 2.0

  

Drugi przetarg na przebudowę i wydłużenia drogi startowej na lotnisku w Radomiu ogłosi w marcu PPL - poinformowała spółka. Pierwszy przetarg został unieważniony, bo jedyna oferta, która wpłynęła była wyższa o 200 mln zł od kwoty, którą zamierzał przeznaczyć na ten cel inwestor.

Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze chciały przeznaczyć na to zadanie 88 mln zł. Jedyny oferent, który zdecydował się złożyć swoją ofertę zażądał 288 mln zł. Przetarg został unieważniony.

"Według zaktualizowanego harmonogramu rozpoczęcie kolejnego postępowania przypada na pierwszą połowę marca 2019 r., natomiast podpisanie umowy z wykonawcą przewidziane jest na drugą połowę czerwca 2019 r."

– poinformowało w komunikacie prasowym biuro public relations PPL.

Zakończenie prac i uzyskanie pozwolenia na użytkowanie ma nastąpić w końcu sierpnia 2020. Zdaniem spółki jest to termin bezpieczny w stosunku do planowanej daty otwarcia lotniska w Radomiu, czyli w listopadzie 2020 r. Wydłużenie drogi startowej jest niezbędne do tego, aby w Radomiu mogły lądować popularne samoloty, np. Boeingi 737 czy Airbusy A320.

Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze kupiło lotnisko w Radomiu za 12,7 mln zł, po tym jak w połowie września ub. roku radomski sąd ogłosił upadłość spółki Port Lotniczy Radom. Radomskie lotnisko ma być portem komplementarnym wobec Okęcia, którego przepustowość jest coraz mniejsza.

Ze wstępnych szacunków wynika, iż w pierwszej fazie inwestycja PPL na radomskim lotnisku pochłonie ok. 425 mln zł, a docelowo nawet 1 mld zł. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl