- Zupełnie otwarcie powiedziałem panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, iż nie widzę żadnych przesłanek, przy ustabilizowanym systemie politycznym, do tego, by wprowadzić w Polsce system prezydencki, który zawsze tworzy ryzyko, iż osoba bez odpowiedniego doświadczenia politycznego, bez umiejętności, a czasem – może się tak zdarzyć, tylko proszę nie odnosić tego do pana Andrzeja Dudy – człowiek złej woli uzyska bardzo dużą władzę, i to bez realnej kontroli

- powiedział Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Gazety Polskiej", który w całości ukaże w najnowszym numerze tygodnika.

CZYTAJ WIĘCEJ: J. Kaczyński: Nie widzę przesłanek dla wprowadzenia systemu prezydenckiego

Dziś wypowiedź prezesa PiS była komentowana przez gości programu Michała Rachonia, "Woronicza 17". 

- Pan prezydent wyraźnie mówi i to powtarza wielokrotnie, że system kanclerski albo system prezydencki, dlatego zaproponował referendum, żeby w tej sprawie wypowiedzieli się obywatele. Sam pan prezydent skłania się ku systemowi prezydenckiemu, ja zresztą też i swojego poglądu nie zmieniam, mam go od wielu, wielu lat

 - powiedział prezydencki minister, Andrzej Dera.

Dodał, że inspiruje się systemem amerykańskim, gdzie taki system się sprawdził.

- Ale ja się wcale nie pogniewam, jeśli większość społeczeństwa wybierze system kanclerski 

- dodał prezydencki minister.

Poseł PiS Marcin Horała uważa z kolei, że

"mamy obecnie rozproszoną władzę wykonawczą i to jedna z największych wad obecnie obowiązującej konstytucji".

Jak mówił, każdy system, który by tę władzę unifikował, byłby lepszy od obecnego. Poseł przekonywał, że w "demokracjach krajów zachodnich" wygrywanie wyborów jest często "zabawą marketingową, wizerunkową" i nie przekłada się to na faktyczną zdolność do rządzenia.

- To - wydaje mi się - jest argument za systemem kanclerskim 

- ocenił. Horała zgodził się jednak z Derą, że oba systemy - prezydencki i kanclerski - są lepsze od "tego, co jest obecnie".

 - My w Nowoczesnej opowiadamy się za systemem kanclerskim 

- powiedział Paweł Rabiej. "Wybór w stronę systemu kanclerskiego jest o tyle oczywisty, że wzmocnienie władzy premiera rzeczywiście pozwoliłoby budować sprawne, dobrze zarządzane państwo" - dodał. Według Rabieja rola głowy państwa powinna pozostać "symboliczna". 

Polityk PSL Adam Struzik ocenił, że obecny system jest prawidłowy, bo zapewnia on balans władz. Dodał, że system wzajemnego balansowania się władzy wydaje mu się odpowiedni, ponieważ w przeciwnej sytuacji może dojść do "wynaturzenia władzy".

Jarosław Porwich z Kukiz’15 przypomniał, że jego ugrupowanie popiera system prezydencki.

- Kukiz'15 jest za systemem prezydenckim, za maksymalnym zwiększeniem uprawnień prezydenta

- powiedział. Porwich podkreślił, że prezydent jest wybierany przez naród; zdaniem posła Kukiz'15, choć to prezydent "tak naprawdę ma największy mandat społeczny", to dzisiaj jego uprawnienia są "mizerne".