Zamieszki na ulicach! "Totalny chaos, nikt nad tym nie panuje" - mówi Polka z Barcelony

@SERGirona

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

  

- Emocje są ogromne, podobnie jak podział wśród ludzi. Obawiam się, że może dojść do jakiejś tragedii - mówi portalowi niezalezna.pl Dorota Studnicka, Polka, która od kilku lat mieszka w Barcelonie. I nie ma wątpliwości, że za zamieszanie odpowiadają politycy, którzy teraz chowają się za plecami społeczeństwa.

W Barcelonie jest dzisiaj wyjątkowo nerwowo - Katalończycy opowiadający się za przeprowadzeniem kontestowanego przez Madryt referendum ws. niepodległości tego regionu Hiszpanii bronią lokali wyborczych. A policjanci nie chcą dopuścić do głosowania.

Doszło już do starć.

CZYTAJ WIĘCEJ: Nie stygną emocje w Katalonii. Interweniuje policja, doszło do przepychanek - WIDEO

Skontaktowaliśmy się z Dorotą Studnicką, członkinią Klubu Gazety Polskiej w Barcelonie, która mieszka w Hiszpanii od wielu lat.

- To co się dzisiaj dzieje, to apogeum wydarzeń na przestrzeni lat. Politycy popierający autonomię Katalonii spowodowali ogromny podział w społeczeństwie. Tutaj nikt nie potrafi rozmawiać o sprawie w spokojny sposób - tłumaczy portalowi niezalezna.pl D. Studnicka, która zwraca uwagę, że już dzieci w szkole są uczone, że wszystko co hiszpańskie jest złe. - Palone są flagi, portrety króla, a Hiszpania traktowana jest wręcz jak okupant.

Równocześnie przyznaje, że Madryt popełnił błąd, bo nie chciał prowadzić debaty.

- Obawiając się zapewne o wyniki referendum. To sprzed kilku lat już było ostrzeżeniem dla Madrytu, a dorosło pokolenie młodych ludzi. Oni teraz mogą głosować, a na pewno nie są sympatykami Hiszpanii - dodaje.

D. Studnicka mieszka w centrum Barcelony, obserwowała emocje panujące na ulicach miasta.

- Przede wszystkim totalny chaos, nie tylko informacyjny, ale też organizacyjny. Panuje prowizorka, urny stawiane są w różnych miejscach, karty można sobie samemu wydrukować. Formalnie nie mam uprawnień do głosowania, ale jestem przekonana, że gdybym chciała, to mogłabym wrzuć kartę - dodaje.

Czy może dojść do tragedii na ulicach Barcelony?

- Obawiam się, że tak. Niektórym pewnie by na tym nawet zależało, bo mogliby ogłosić światu, jak są gnębieni przez Hiszpanię - podkreśla.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przestańmy się w końcu bać, to nasze miasta! Prof. Nalaskowski dziś o 22.30 w Wywiadzie z chuliganem

zdjęcie ilustracyjne / Fot. archiwum Aleksandra Nalaskowskiego

  

To kolejny po Zofii Klepackiej sportowiec, który przeciwstawił się inwazji LGBT. Prof. Aleksander Nalaskowski jako ciężarowiec był rekordzistą Polski w podrzucie, a potem trenerem jazdy konnej. - Dzięki mojej sprawie policzyliśmy się. Jest nas naprawdę dużo. Przestańmy się w końcu bać. Nie można mówić, że król ma piękne szaty, jak jest nagi. Mówmy jasno: to jest nienormalne, my tego nie chcemy, nie pozwalamy, to są nasze miasta – powiedział w „Wywiadzie z chuliganem” Piotra Lisiewicza. Premiera 50-minutowej rozmowy o historii życia profesora, którego felieton zelektryzował Polskę, dziś o 22.30 w Telewizji Republika.

- Pokazaliśmy politycznej poprawności granicę, za którą jest społeczny gniew. Scenariusz, który spełnił się w wielu państwach zachodnich, został przez to przyhamowany. Nie przez felieton, bo przecież wszyscy tak myślą, jak ja napisałem. Tak naprawdę bohaterem nie jest Nalaskowski, tylko ci, przeciwstawili się zawieszeniu mnie na Uniwersytecie, te 32 tysiące osób, które podpisały się z imienia i nazwiska, że nie godzą się na kneblowanie wolności słowa

– tak profesor podziękował tym, którzy go poparli, w wyniku czego rektor przywrócił go do pracy na Uniwersytecie Toruńskim.

Pytany o to, czy naruszył „godność profesora” i zasłużył na karę, odpowiedział:

- Czy gdyby powiedział to chłop, to Kosiniak-Kamysz stwierdziłby, że zawieszamy go na jego polu? A gdyby powiedział to maszynista, to mu za karę przyspawamy parowóz do szyn? A profesorowi nie wolno, bo okazuje się że ja uderzam w jakąś godność.  A na pytam, czy godne są plagiaty, za które nikt nigdy nie wyleciał z pracy, a nawet nie odebrano stopni naukowych? Czy godne profesora jest bycie wieloletnim współpracownikiem SB? Czy godne profesora jest pisanie analiz na Zachód, w których fałszuje się wyniki badań?

„Wywiad z chuliganem” jest koprodukcją Radia Poznań i Telewizji Republika. W radiu słuchać można go w każdą sobotę o 16.00, telewizyjna premiera w Republice w niedzielę o 22.30.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl