Na czym polega na "rulon"? Otóż do ofiary podchodzi początkowo jeden mężczyzna, wciąga go w rozmowę podczas której "znajduje" rzucony wcześniej na ziemię plik banknotów i chowa go z radością do kieszeni. Po chwili zjawia się kolejny mężczyzna, który twierdzi, że zgubił wcześniej w tym miejscu pieniądze i są one łatwe do rozpoznania, bo mają jakąś cechę szczególną, np. plamę po kawie. Często udaje zdenerwowanego, grozi wezwaniem policji.

W tym czasie pierwszy z mężczyzn ma pokazać drugiemu swoje pieniądze, że nie posiadają żadnych plam, obaj mężczyźni oglądają banknoty, następnie proszą o to samo Polaka. W tym czasie podmieniają część jego banknotów na bezwartościowe fałszywki, pozostawiając prawdziwe pieniądze tylko na wierzchu i na spodzie pliku. "Procedurę" działania przestępców opisuje portal rmf24.pl.

Ofiarami procederu padają najczęściej Polacy, a do przestępstw dochodzi szczególnie na dworcach autobusowych. Często pokrzywdzeni o swojej stracie dowiadują się dopiero po przyjeździe do Polski. Policja w Dortmundzie prosi o pomoc i kontakt okradzionych w ten sposób obywateli Polski. W grupie przestępczej, na tropie której są śledczy, znajdować się mają także Polacy, a przestępczy proceder ma im przynosić spore dochody.