- Chcemy rozpocząć prace w polskim parlamencie, których celem jest analiza oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec. Chcemy też mieć jasność co do ścieżek prawnych czy wariantów dochodzenia tych roszczeń 

- powiedział poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, który jest przewodniczącym zespołu. Dodał, że ma też być zebrana całość dokumentacji i analiz w sprawie. Mularczyk podkreślił, że zespół ma charakter otwarty.

- Widzimy, że stanowisko opozycji jest w całej sprawie negatywne; na chwilę obecną do zespołu zapisali się posłowie PiS, ale oczywiście osoby, które chcą nas wesprzeć, mogą się do niego zapisać 

- dodał

Nie ma na razie określonego horyzontu czasowego zakończenia prac zespołu. Jak głosi regulamin zespołu, tworzą go posłowie i senatorowie stanowiący "niepolityczną grupę, zainteresowaną obiektywnym oszacowaniem wysokości szkód poniesionych przez Polskę w wyniku działań niemieckich w trakcie II wojny światowej".

Do zadań zespołu regulamin zalicza: analizę i gromadzenie dokumentacji dotyczącej wysokości oraz trybów dochodzenia odszkodowania za szkody wyrządzone Polsce; oszacowanie wysokości szkód poniesionych przez Polskę w wyniku działań wojennych, jak i okupacji niemieckiej; analizę prawnych możliwości dochodzenia od Niemiec odszkodowań; bieżące monitorowanie krajowych i zagranicznych publikacji dotyczących odpowiedzialności za szkody w trakcie wojny; gromadzenie dokumentacji, która może stanowić podstawę dochodzenia od Niemiec odszkodowań oraz organizowanie w Sejmie konferencji dotyczących zadań zespołu.

W połowie września Biuro Analiz Sejmowych opublikowało prace nad ekspertyzą dot. możliwości dochodzenia przez Polskę od Niemiec odszkodowań za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej, o którą wnioskował Mularczyk. Zgodnie z opinią BAS, zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione.

Dziś ogłoszono, że dokumenty ONZ z 1969 r. wskazują na to, iż PRL nie zrzekła się finansowych reparacji od Niemiec za szkody wyrządzone w czasie drugiej wojny światowej.