Wniosek o ukaranie Owsiaka do słubickiego sądu złożył insp. Stanisław Panek, komendant miejski policji w Gorzowie, a sprawa ma związek z przekleństwami, które padły z jego ust podczas zakończenia tegorocznego festiwalu Przystanek Woodstock.

Owsiak przy muzyce Piotra Bukartyka i jego zespołu żegnał uczestników festiwalu. Dziękował młodym ludziom za udział w imprezie, wyraził także swoje poglądy na temat polityki i polityków. Wtedy właśnie padło kilka niecenzuralnych słów. Prezes WOŚP podczas Przystanku w Kostrzynie odnosił się zapewne do tego, że jego impreza otrzymała status „podwyższonego ryzyka”.

Nie mów ku***, że jest tu podwyższone ryzyko, tu, w tym miejscu, kłamiesz, kłamiesz, kłamiesz. (…) Nie mów mi ku*** że jestem drugi sort – stwierdził wówczas.

Rozprawa w tej sprawie odbędzie się w Sądzie Rejonowym w Słubicach. Została wyznaczona na 23 października 2017 roku. W wezwaniu, które Owsiak umieścił na swoim Facebooku, można przeczytać, że sąd wzywa do do "osobistego stawiennictwa pod rygorem przymusowego doprowadzenia".

Przypomnijmy, że podczas tegorocznego przystanku Woodstock lubuska policja informowala, że odnotowano 167 przestępstw oraz 400 wykroczeń. Wśród tych pierwszych było m.in. zgwałcenie oraz próba gwałtu. W sumie funkcjonariusze ukarali uczestników imprezy 372 mandatami.