Wiadomo już, co z handlem w niedzielę. Morawiecki: To dobry kompromis

/ pixabay.com

  

Janusz Śniadek, przewodniczący sejmowej podkomisji ds. rynku pracy, powiedział w radiu TOK FM, że od 1 stycznia zakupy będą możliwe tylko w co drugą niedzielę. - Zakaz handlu w co drugą niedzielę to "dobry kompromis" między pracodawcami a związkowcami - twierdzi wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Podczas wizyty w Zespole Szkół nr 33 w Warszawie Morawiecki był pytany o kompromisową propozycję, by zakaz handlu dotyczył co drugiej niedzieli.

- Optującym za tym, by wszystkie niedziele były wolne zdarzają się dni, gdy kupują coś w niedzielę, a przedsiębiorcy, którzy chcą, by wszystkie niedziele były pracujące, chyba nie pracują we wszystkie niedziele - mówił wicepremier.

- Patrząc przez pryzmat osobistych doświadczeń myślę, że szukanie kompromisu jest tutaj właściwe - dodał.

Wicepremier zwrócił uwagę, że kraje o dużej tradycji wolnorynkowej - Francja, Niemcy, Austria, Włochy - mają ograniczenia dotyczące handlu w niedzielę.

- Myślę więc, że to dobry kompromis - ocenił Morawiecki.

Janusz Śniadek, przewodniczący sejmowej podkomisji ds. rynku pracy, powiedział w środę w Radio TOK FM, że od 1 stycznia zakupy będą możliwe tylko w co drugą niedzielę.

Projekt autorstwa Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, w którego skład wchodzi m.in. NSZZ "Solidarność", zakłada ograniczenie handlu w niedzielę w większości placówek handlowych, z pewnymi odstępstwami. Miałyby one dotyczyć m.in. niedziel przedświątecznych, a także np. stacji benzynowych i sklepików z pamiątkami.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wyłudzali datki na odbudowę Notre Dame. Jest śledztwo

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Frédéric BISSON/CC BY-SA 2.0

  

Paryska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie "oszustwa popełnionego przez grupę zorganizowaną". Objęto nim osoby, które podszywały się pod zbierających datki na odbudowę zniszczonej w pożarze katedry Notre Dame - informuje AFP. Francuska agencja powołuje się na prokuraturę, która apeluje o zachowanie czujności.

Śledztwo wszczęto po otrzymaniu skargi przez fundację Fondation du patrimoine. Zdaniem organizacji pewni ludzie, podając się za członków fundacji, wyłudzali pieniądze, które rzekomo miały zostać przeznaczone na odbudowę paryskiej świątyni. Oszuści do ofiar dzwonili i wysyłali e-maile, namawiając na wykonanie przelewów.

Przestępcy stworzyli również fałszywą stronę internetową, dzięki której podszywali się pod fundację.

W sumie na rekonstrukcję świątyni legalnie zebrano już około miliarda euro; środki wysyłają zarówno miliarderzy czy duże firmy, jak i zwykli obywatele. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl